Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Oparzeniówka w Siemianowicach: W listopadzie Centrum Leczenia Oparzeń będzie miało gotowe lądowisko dla helikopterów. Jego budowa kosztuje blisko 5 milionów zł - poinformował dziennikzachodni.pl

Oparzeniówka w Siemianowicach: Po ponad roku oczekiwania siemianowickie Centrum Leczenia Oparzeń będzie miało własne lądowisko dla helikopterów. Dzięki niemu pomoc poszkodowanym, np. w katastrofach górniczych, będzie o wiele szybsza, a jak wiadomo w przypadku ratowania czyjegoś życia każda sekunda jest bezcenna. Dotychczas poparzeni pacjenci byli transportowani na lotnisko Muchowiec albo na lądowisko w pobliżu szpitala św. Barbary w Sosnowcu, a stamtąd dopiero byli dowożeni do CLO. Teraz pacjenci będą trafiali bezpośrednio na dach "oparzeniówki", a stamtąd ekipa medyczna windami zwiezie ich na odpowiednią salę, gdzie zostanie im udzielona natychmiastowa pomoc.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nad życiem i zdrowiem obradujących posłów pod drzwiami Sejmu czuwa karetka pogotowia. Jak informuje „Super Express”, w przyszłym roku ten poselski przywilej będzie nas kosztował ponad pół miliona złotych. Nie ma to nic wspólnego ze smutną polską rzeczywistością, gdzie chorzy nie mogą się doczekać na przyjazd karetki. Niektórzy umierają, tak jak 2,5-letnia Dominika, której pogotowie odmówiło udzielenia pomocy.

Posłowie, którzy dziś debatują nad budżetem na przyszły rok, na pomoc medyczną w postaci będącej do ich dyspozycji karetki przeznaczą ponad pół miliona złotych. Jak wynika z planu finansowego, pieniądze te są wydatkowane na ratowanie znajdujących się w Sejmie polityków „w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Chcieli być na ślubie kolegi - ratownika. Zapłacą za to naganą i stracą część dyżurów. Taka kara spadła na czterech ratowników i lekarza z kutnowskiego pogotowia, którzy urwali się z dyżuru. Taka sama kara spadła na dyspozytora, który się zgodził na wyjazd zespołów na ślub. - Zespoły były w dyspozycji, ale na łamanie standardów należy się kara - mówią tvn24.pl ich przełożeni.

Umowa z dyspozytorem była taka: mogą jechać, ale cały czas są pod telefonem. Dwa zespoły kutnowskiego pogotowia na nieco ponad godzinę urwała się z dyżuru i pojechała do odległego o kilometr od pogotowia kościoła.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

61-letni mężczyzna po wyjściu z łódzkiego pogotowia, zrobił kilka kroków, zapalił papierosa i zmarł. Sprawę bada prokuratura - podaje "Gazeta Wyborcza".

Mężczyzna przyjechał na pogotowie, ponieważ bardzo bolała go głowa. Lekarz chciał wezwać karetkę i przewieźć pacjenta do szpitala. Mężczyzna pisemnie odmówił przewiezienia go do szpitala. W tej sytuacji lekarz zalecił mu konsultację z lekarzem rodzinnym i przepisał mu leki obniżające ciśnienie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nie będzie łatwo wprowadzić zmiany w przepisach tak, aby nieodpowiedzialni turyści płacili za akcje ratownicze w górach. Tylko wczoraj śmigłowcem z Zawratu w Tatrach ewakuowany został pijany turysta, który zasnął na trudnym szlaku - informuje dziennik.pl

Ze Świnicy ratownicy sprowadzali troje zziębniętych turystów ubranych w klapki i sandały. Po każdej akcji Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, gdy śmigłowiec wykorzystywany jest jak górska taksówka powraca temat kar dla lekkomyślnych turystów.
TOPR nie wycenia pojedynczych działań ratowniczych, dlatego koszt każdej z akcji może być tylko szacunkowy. Dla przykładu jeden lot śmigłowcem kosztuje około 10 tysięcy złotych.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account