Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ratownictwo Medyczne w Polsce nie ma zbyt pochlebnej opinii. Ale wciąż trwa doskonalenie jego pracy. Karetki pogotowia wyposażane są sukcesywnie w nowoczesny sprzęt, który zwiększa szansę chorego na wyleczenie.

System Ratownictwa Medycznego w Polsce (prawidłowo - Państwowego Ratownictwa Medycznego), powołany do ratowania życia i zdrowia ludzkiego, pozostawia wiele do życzenia. Tworzą je m.in. centra powiadamiania ratunkowego, Zespoły Ratownictwa Medycznego, w tym karetki pogotowia typu S i P oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe i Szpitalne Oddziały Ratunkowe. Mimo tylu instytucji specjalistycznych, wyposażonych w odpowiedni sprzęt medyczny i ludzi przygotowanych do niesienia pomocy w nagłych przypadkach, chorzy umierają. Często z zaniedbań niektórych ogniw ratunkowych.

Więcej: wiadomosci24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Lekarz z gostyńskiego szpitala, któremu odmówiono przylotu helikoptera, do  dziecka w ciężkim stanie, próbował załatwić karetkę specjalistyczną firmy Falck,  z terenu powiatu gostyńskiego. Tu również spotkał się z odmową. Według przedstawiciela firmy, to nie była odmowa, tylko postąpienie zgodnie z procedurami.

Kiedy Lotnicze Pogotowie Ratunkowe odmówiło przylotu do Gostynia po 5-latka, lekarz dyżurujący zwrócił się po pomoc do firmy Falck, która obsługuje powiat gostyński w zakresie ratownictwa medycznego. Tu również spotkał się z odmową.

- Tłumaczono, że pacjent jest w szpitalu, a oni mają jednego lekarza, który zabezpiecza cały teren - mówi Lech Szaefer, p.o. dyrektora szpitala w Gostyniu - z punktu proceduralnego tak się postępuje, ale uważam, że w tym wypadku to była sytuacja wyższej konieczności - zauważa Szefer i dodaje - W uprzednim systemie ratunkowym, nie było nigdy problemu, żeby wysłać kogoś karetką systemową do Poznania, czyli przygotowany zespół lekarz, ratownik, pielęgniarka i kierowca, takim zespołem nie dysponujemy - przyznaje Szaefer.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Technik radiologii z czterema promilami alkoholu pełnił dyżur w szpitalu w Łodzi. Rodzice, których dziecko skierowano na prześwietlenie zawiadomili policję. Teraz policjanci sprawdzają, czy czynności, które wykonywał pracownik szpitala mogły zagrozić zdrowiu i życiu pacjentów. Informację otrzymaliśmy od jednego z internautów.

Z soboty na niedzielę do łódzkiego szpitala przy ulicy Spornej zgłosili się rodzice z dzieckiem. "Gdy poszliśmy na prześwietlenie z córką okazało się, że pracownik szpitala - technik, był w stanie ciężkiego upojenia alkoholowego. Żona zadzwoniła na policję" - napisał na skrzynkę Kontaktu 24 pan Piotr.

Na miejsce przyjechał patrol policji, który zabrał mężczyznę na komisariat. Tam 46-latek został poddany badaniu na zawartość alkoholu w organizmie, które wykazało 4 promile. Policja wszczęła postępowanie wyjaśniające.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Spotkanie podsumowujące pilotażowy okres funkcjonowania numeru alarmowego 112 odbyło się w siedzibie Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. WCPR został uruchomiony w systemie testowym 18 czerwca, przejmując obsługę ruchu alarmowego kierowanego na telefon 112 (numer bezpłatny, obsługiwany z aparatów stacjonarnych i telefonów komórkowych), od Policji i Państwowej Straży Pożarnej.

Działanie WCPR podlega bezpośrednio Wojewodzie Świętokrzyskiemu. System obejmuje swoim zasięgiem Kielce i powiat kielecki (ok. 400 tys. mieszkańców, co stanowi ok. 1/3 województwa). Centrum pracuje w trybie 24-godzinnym, obsługiwane jest obecnie przez 10 operatorów numeru 112, zatrudnionych przez Świętokrzyski Urząd Wojewódzki.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
30 lipca ona drodze krajowej nr 1 w miejscowość Borki koło Łęczycy doszło do czołowego zderzenia ambulansu medycznego z samochodem ciężarowym. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon u przewożonej w karetce 48-letniej pacjentki z Krakowa. Poszkodowany kierowca w bardzo ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Łęczycy, gdzie po kilku godzinach zmarł. Wstępnie ustalono, że kierujący karetką 22-latek z Krakowa z nieustalonej przyczyny zjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia.

- Nigdy nie zgodziłbym się jechać karetką pogotowia po pacjenta na drugi koniec Polski bez wsparcia drugiego pracownika medycznego. Chodzi tu przecież o bezpieczeństwo moje i chorego. Za dużo w życiu widziałem wypadków, do których doszło, bo kierowca zasnął ze zmęczenia - mówi "Gazecie Wyborczej" jeden z kolegów zmarłego.

- Nie możemy rozliczać kierowców karetek tak jak innych, sczytując dane z tachografów. Dlatego nawet jeżeli kierowca karetki jechałby za długo i bez odpoczynku, nie mamy go jak ukarać - zwraca uwagę asp. Marcin Filipek z wydziału ruchu drogowego komendy policji w Krakowie. Wielu kierujących ambulansami jest równocześnie ratownikami - 12 godzin pracują jako kierowcy, a następne 12 jako ratownicy.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account