Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Już nie tylko lekarz będzie mógł stwierdzić zgon i wystawić dokumenty potwierdzające śmierć w domu albo na ulicy. Od przyszłego roku w całym kraju powinni pojawić się koronerzy. Ministerstwo Zdrowia kończy pracę nad ustawą w tej sprawie. Obecne przepisy pochodzą z lat 60. ubiegłego wieku i często nikt nie chce przyjechać, by potwierdzić zgon, co powoduje ogromne kłopoty rodzin zmarłych.

Koroner ma być angażowany w każdej sytuacji, gdy do zgonu dochodzi poza szpitalem albo gdy do domu nie może przyjechać lekarz opiekujący się ostatnio zmarłym.

Koroner może być przydatny, kiedy do zgonu dojdzie na ulicy, poza miejscem zamieszkania, a nawet w domu w nocy. Teraz lekarze nie mają takiego obowiązku i często rodziny po kilkanaście godzin czekają, aż ktoś potwierdzi zgon bliskiej osoby.

Czasami rodzina dzwoni do lekarza, żeby przyjechał, nie mówiąc mu o tym, że ktoś zmarł. Lekarz już jest, więc kartę zgonu wystawi - mówi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, który od lat domaga się utworzenia instytucji koronera.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Bomba z zapalnikiem zegarowym ukryta była w bagażu pacjenta, którego transportował śmigłowiec LPR. Na miejscu interweniowali antyterroryści i saperzy.

Do zdarzenia doszło dzisiaj (28.11.2017) na terenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy Al. Kraśnickiej w Lublinie. Na lądowisku szpitala ląduje śmigłowiec z pacjentem. W śmigłowcu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, załoga śmigłowca ujawniła w bagażu przewożonego pacjenta urządzenie przypominające swoim wyglądem bombę z zapalnikiem zegarowym.

Natychmiast na miejsce wezwano służby ratunkowe, a sama maszyna została wyłączona i opuszczona przez załogę i pacjenta. Pierwsi ma miejsce przybywają policjanci z KMP w Lublinie, którzy zabezpieczają miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu policyjnych antyterrorystów. Policjanci przy pomocy robota pirotechnicznego wyciągają ładunek z helikoptera i detonują go w bezpiecznym miejscu.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Symbolicznym przecięciem wstęgi uroczyście otwarto czwarte w powiecie miejsce wyczekiwania dla zespołów ratownictwa medycznego w Wildze.

Po ośmiu latach starania władz samorządowych i dyrekcji szpitala przyniosły efekt. Wojewoda mazowiecki przyjął zmianę planu ratownictwa medycznego, która zakładała wprowadzenie czwartego miejsca wyczekiwania karetki w powiecie garwolińskim. Nowa, lokalizacja w Wildze będzie działać 12 godzin na dobę i przyczyni się do sprawniejszego działania służb ratowniczych w powiecie. Przy wyborze ważną kwestią była bezpośrednia bliskość ruchliwej trasy wojewódzkiej nr 801.

- Chciałbym podziękować za inicjatywę i aktywność, to niezwykle ważne by widzieć potrzeby lokalne. Jest to spojrzenie, którego nie ma na poziomie województwa, rządu, bądź kraju.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

POLAŃCZYK / PODKARPACIE. 23 listopada na głównym skrzyżowaniu w Polańczyku doszło do zderzenia karetki pogotowia, wiozącej dziecko do szpitala z urazem nogi, z samochodem osobowym, który w efekcie końcowym uderzył w zaparkowany na poboczu kolejny samochód osobowy. Rannych w całym zdarzeniu było 5 osób.

W działaniach brali udział strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KP PSP Lesko, Ochotniczej Straży Pożarnej w Polańczyku, ratownicy medyczni Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz policjanci z Komendy Powiatowej Policji z Leska.

Więcej: esanok.pl, fot. KP PSP Lesko

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Nowy system informatyczny miał usprawnić pracę pogotowia, a tylko ją utrudnia. Tablety się tłuką, drukarki zacinają. Ratownicy marnują czas. Zdarza się, że pacjenci, którzy przychodzą na oddział ratunkowy na własnych nogach, są szybciej zaopatrywani niż ci przywożeni przez pogotowie.

Chodzi o System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (SWD PRM). Stanowi on część Systemu Informatycznego Powiadamiania Ratunkowego (SIPR). Kosztował aż 465 mln zł, w większości pozyskanych w UE.

Wprowadzono go po to, by systemy powiadamiania w pogotowiu, straży pożarnej i policji były zintegrowane. Kupiono więc nowy sprzęt: od serwerów, które rejestrują wszystkie interwencje ratunkowe w kraju, po komputery i tablety dla pogotowia.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account