- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2446
Aż 70 proc. bydgoskich zgłoszeń na telefon alarmowy jest niepotrzebna. - Blokujecie połączenia, które mogą komuś uratować życie - uświadamiają ratownicy. Wkrótce za bezzasadne telefony pod numer 112 będzie można trafić za kraty.
Alarmujące dane centrum powiadamiania ratunkowego w Bydgoszczy. Niemal 70 proc. połączeń na numer ratunkowy 112 nie powinno mieć miejsca. W skali kraju w zeszłym roku numer telefonu alarmowego był wybierany ponad 19 mln razy, z czego aż 9 mln z tych zgłoszeń było fałszywych, niezasadnych lub złośliwych. Również w Bydgoszczy statystyki są zatrważające. Od początku 2017 roku do końca sierpnia w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy odebrano dokładnie 888 927 zgłoszeń. Aż 602 851 to były zgłoszenia bezzasadne, głuche telefony lub głupie żarty.
Żartownisie nie śpią
– Pomimo odbywających się od lat regularnych akcji, jakie przeprowadzamy, uświadamiając w jaki sposób należy odpowiednio korzystać z numeru alarmowego, niestety, liczba fałszywych zgłoszeń cały czas jest ogromna – mówi Radosław Bogusławski, kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy. – Wciąż, i to często, odbieramy telefony w sprawie zamówienia pizzy przed ucznia, koniecznie z dowozem jej do szkoły lub nieprawdziwe zgłoszenia o pożarze – wymienia.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3510
Seminaria, przygotowanie i wygłoszenie referatu, przedstawienie komunikatu, udział w posiedzeniach szkoleniowych, udział w kongresach, zjazdach i konferencjach, to najnowsze regulacje ministerstwa zdrowia dotyczące doskonalenia zawodowego ratowników medycznych.
Nowe przepisy właśnie weszły w życie.
Doskonalenia zawodowe ratowników medycznych będzie realizowane w pięcioletnich okresach rozliczeniowych. Za zrealizowanie każdej z form kształcenia będą przyznawane punkty edukacyjne. W jednym okresie rozliczeniowym ratownik medyczny będzie musiał zdobyć przynajmniej 200 takich punktów, z czego przynajmniej 120 za udział w kursie doskonalącym zakończonym egzaminem.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3531
Jeden z ratowników medycznych z Rzeszowa zdecydował się na osobiste wyznanie na Facebooku. Kiedy jechał na urlop w stronę Bieszczad, był świadkiem bardzo groźnego zdarzenia.
Ta historia mrozi krew w żyłach, wzrusza i uczy. Mateusz Mokrzycki - ratownik medyczny z Rzeszowa, zdecydował się podzielić swoją historią na Facebooku.
Rzecz działa się, kiedy rzeszowianin był w czasie wolnym od pracy. Ze swoją dziewczyną jechał w Bieszczady. W Brzozowie był świadkiem poważnego wypadku z udziałem motocyklisty:
"Już mamy się mijać, już jest Brzozów, aż tu nagle jadący przede mną kierowca ma chwilę "zapomnienia" i zjeżdża na przeciwległy pas. On nie wiedział co zrobić, dlatego najeżdżając czołowo na samochód podłożył się przed jego maskę, piski opon...i BACH! Całe ciało wsuwa się pod osłonę silnika. Z drugiego motocykla wybiega brat poszkodowanego, który z lamentem, krzykiem i wulgaryzmami rzuca się do kierowcy".
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2185
Przypadkowy przechodzień, załoga karetki i dwóch policjantów - tym osobom 40-latek z Trzemeszna zawdzięcza życie. Mężczyzna na placu Kosmowskiego w Trzemesznie (woj. wielkopolskie) stracił przytomność. Reanimowano go przez kilkanaście minut. Dramatyczną walkę o życie nagrała kamera monitoringu.
Cała sytuacja rozegrała się w piątek na placu Kosmowskiego w Trzemesznie. 40-latek osunął się na ziemię. Ktoś zawiadomił o tej sprawie dyspozytora. Informacja trafiła między innymi do patrolujących ulice tego miasteczka policjantów. - Policjanci mł. asp. Krystian Kornacki i mł. asp. Paweł Hernacki około godziny 20.30 otrzymali informację od dyżurnej jednostki, że na placu Kosmowskiego w centrum miasta leży mężczyzna, który prawdopodobnie potrzebuje pomocy. Natychmiast udali się na miejsce zgłoszenia - relacjonuje Anna Osińska z gnieźnieńskiej policji.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1910
Często mówi się negatywnie o pracownikach Pogotowia Ratunkowego, zwłaszcza w kontekście szybkiego i bezproblemowego dojazdu pod wskazany adres. Tymczasem ta informacja może ocieplić wizerunek ratowników medycznych. Na „siódemce” zauważyli pijanego kierowcę i uniemożliwili mu dalszą jazdę.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę wieczorem na odcinku drogi krajowej nr 7, zwanego „obwodnicą Elbląga”.
– Chciałbym poinformować państwa o sytuacji, która miała miejsce minionej nocy (niedziela – od red.) na obwodnicy Elbląga. Otóż karetka szpitala MSWiA z Olsztyna pomogła w zatrzymaniu pijanego kierowcy.

