- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2329
W Warszawie około 20-osobowa grupa lekarzy rezydentów rozpoczęła po południu protest głodowy. Wspierają ich przedstawiciele innych zawodów medycznych, między innymi fizjoterapeuci, ratownicy medyczni i psychologowie. Medycy oczekują płac na poziomie 2 średnich krajowych. Ministerstwo odpowiada, że to nierealne.
Protest głodowy odbywa się hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Żwirki i Wigury w Warszawie. Rezydenci - młodzi lekarze, którzy robią specjalizację, na protest przyjechali z różnych miast Polski. Lekarze rezydenci domagają się podwyżek płac do dwóch średnich krajowych. Do ogólnopolskiego protestu przyłączyło się kilkudziesięciu rezydentów z poznańskich szpitali. W Poznaniu rezydenci przeszli przez centrum miasta. Szli w lekarskich fartuchach i koszulkach z napisem "popieram strajk głodowy lekarzy".
Lekarze rezydenci rozpoczęli protest przeciwko m.in. niedostatecznym nakładom na ochronę zdrowia i niskim pensjom wszystkich medyków. Chcą też zwrócić uwagę na niedobór pracowników medycznych i ich przepracowanie. Częścią protestu mają być strajk głodowy i akcja oddawania krwi, zaplanowana na dni między 2 a 6 października – organizowana pod hasłem: "Niech poleje się krew".
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2870
Jak udało się nam ustalić, dziś ratownicy medyczni spotkali się z dyrekcją gnieźnieńskiego szpitala, by wynegocjować warunki nowego kontraktu. Czy udało się wywalczyć dodatkowe 2,5 zł za godzinę pracy, które w lipcu przyznało im Ministerstwo Zdrowia?
Ratownicy medyczni doszli do porozumienia z dyrekcją szpitala
Wczoraj informowaliśmy o konflikcie między dyrekcją szpitala, a ratownikami medycznymi, którzy czuli się oszukani przez dyrekcję, bo jak twierdzili Krzysztof Bestwina nie przyznał im dodatku zagwarantowanego przez ministerstwo. O szczegółach możecie przeczytać tutaj.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 11288
Bydgoskie pogotowie nie nadążało dzisiaj (2.10) ze zgłoszeniami. Do rodzącej kobiety musiało wysłać strażaków, a na pomoc mężczyźnie, który zasłabł - śmigłowiec. Powód kłopotów? Braki kadrowe i zmiany w opiece nocnej i świątecznej. Szefostwo pogotowia ostrzega, że takie poniedziałki będą zdarzać się częściej. Nie tylko w Bydgoszczy
Pierwsze nietypowe wezwanie strażacy otrzymali w poniedziałek (2.10) kwadrans przed godziną 10. – O pomoc prosił dyspozytor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego – mówi asp. Krystian Pietrzak, dyżurny z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy. – Gdy dotarliśmy na miejsce, pani miała bóle przedporodowe. Wiemy, jak w takiej sytuacji się zachować, ponieważ wszyscy mamy odpowiednie przeszkolenie i potrafimy udzielić pomocy przedmedycznej. Jednak nie musieliśmy się angażować w przyjście dziecka na świat, ponieważ karetka w końcu przyjechała i zabrała kobietę do szpitala.
Chwilę później dyspozytor z pogotowia ratunkowego ponownie prosił o pomoc strażaków. – Otrzymaliśmy wezwanie na ulicę Jackowskiego, tam mieliśmy pomóc mężczyźnie w średnim wieku, który stracił przytomność. Kazano nam gnać, bo karetki zajęte i nie wiadomo, czy zdążą – relacjonuje Pietrzak.
Ostatecznie strażacy i ratownicy stawili się na miejscu jednocześnie. Ale dla mężczyzny było już za późno. Lekarz stwierdził zgon.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2290
W Publicznej Szkole Podstawowej numer cztery zainaugurowano projekt „Pierwsza pomoc dla każdego” finansowany z budżetu obywatelskiego.
Projekt „Pierwsza pomoc dla każdego”, finansowany z budżetu obywatelskiego Radomia, zdobył największą liczbę punktów w głosowaniu na projekty zgłoszone do obszaru ogólnomiejskiego i tym samym został wpisany na listę przeznaczonych do realizacji w 2017 roku.
Złamana ręka Podczas spotkania zainscenizowano scenkę na temat udzielania pierwszej pomocy poszkodowanemu dziecku. W scence udział wzięli uczniowie piątej klasy - Adam Szczepiński oraz Magdalena Krok, którzy odgrywali role dzieci bawiących się w domu pod nieobecność rodziców. W pewnym momencie dziewczynka pośliznęła się. Konsekwencją upadku była złamana ręka. Chłopiec niezwłocznie wezwał karetkę, a dyspozytor udzielił mu cennych wskazówek dotyczących pierwszej pomocy. Do czasu przyjazdu pogotowia, chłopiec profesjonalnie zajął się siostrą.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3074
Resort spraw wewnętrznych Finlandii wydał zalecenie, aby służby zamówiły sprzęt ochronny dla ratowników medycznych oraz strażaków. Mają to być kamizelki kuloodporne i kaski – podało fińskie radio.
Ratownicy medyczni i strażacy zostaną doposażeni w tym i w przyszłym roku. Stacje ratownictwa mają ocenić, ile sprzętu tego rodzaju jest im potrzebne. Według ministerstwa powodem jest zwiększona ocena zagrożenia wobec służb, nie tylko w Finlandii, lecz w całej Europie. Esko Koskinen z departamentu ratownictwa fińskiego MSW w rozmowie z fińskim nadawcą radiowo-telewizyjnym Yle przyznał, że ratownicy wzywani do udzielania pierwszej pomocy coraz częściej spotykają się z przemocą.
Wskazał, że taka jest europejska rzeczywistość, "a zdarzenie w Turku przeniosło ją do Finlandii". W połowie sierpnia na rynku w Turku nożownik zaatakował przechodniów. Zginęły dwie kobiety, a osiem osób zostało rannych. Zdarzenie zostało uznane za pierwszy akt terrorystyczny w Finlandii. Fińska armia po ataku nożownika w Turku wydała żołnierzom na służbie, rezerwistom i poborowym instrukcje dotyczące bezpieczeństwa osobistego.

