- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3025
Formalnie w polskim prawie nie istnieje coś takiego, jak nieuzasadnione wezwanie karetki pogotowia ratunkowego. Jak nazwać jednak sytuację, w której ratownicy medyczni pędzą w ambulansie na sygnale przez całe miasto, po to by, wystawić receptę, lub opatrzyć draśnięcie na ręce?
W Krotoszynie około 30 procent zrealizowanych wezwań karetki z powodzeniem mogłoby się obyć bez jej interwencji. – Dyspozytorzy wysyłają nas, bo ludzie przez telefon kłamią – mówią pracownicy pogotowia.
Od kilku już lat nie istnieje obawa, że wzywając karetkę pogotowia niepotrzebnie, sami pokryjemy koszty jej przyjazdu. Z jednej strony zniknęła obawa, by karetkę wzywać, nawet gdy nie ma pewności, że jest potrzebna. Z drugiej jednak niekiedy karetki wzywane są w nawet najbardziej absurdalnych przypadkach. Tym bardziej że płatnicy składek, które zasilają Narodowy Fundusz Zdrowia są bardzo roszczeniowi. Płacę, to wymagam. Nie chce mi się iść do lekarza rodzinnego, to wykręcę trzy dziewiątki i za chwilę będę miał lekarza w domu.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2300
Kierowcy mają problem z ułatwianiem przejazdu pojazdom uprzywilejowanym - mówili w czwartek goście audycji „Radio Szczecin na Wieczór”.
Jak twierdzą, gdy trzeba przepuścić karetkę, wóz strażacki czy radiowóz zdarzają się niebezpieczne sytuacje. Przykłady wskazywał Marcin Borowski, ratownik medyczny.
- Dwa, trzy pojazdy jadące przed nami zjeżdżają na pobocze ustępując nam miejsca, a ostatni pojazd z kolejki, jadący przed nami zaczyna bardzo ryzykowny manewr wyprzedzania. No i druga taka sytuacja: rodzice prowadzący za rękę dzieci widząc karetkę jadącą na sygnale wchodzili na przejście na pieszych patrząc prosto w oczy kierowcy karetki - wyliczał Borowski.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2586
– W karetce pogotowia stacjonującej w Serocku nie będzie lekarza – tak zakładają mazowieccy urzędnicy, którzy zaktualizowali ostatnio projekt planu działania Państwowego Ratownictwa Medycznego na Mazowszu. Ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć minister zdrowia.
Obecnie na terenie powiatu legionowskiego stacjonują 4 karetki. Załogi ratunkowe wyczekujące w Legionowie i w Serocku są specjalistycznymi zespołami ratownictwa medycznego. Oznacza to, że w ich szeregach pracują lekarze. Pozostałe 2 karetki swoje bazy mają w Jabłonnie i w Zegrzu. Są to jednak tylko podstawowe zespoły z ratownikami medycznymi. Zdarza się, że do nagłych i zagrażających życiu i zdrowiu stanów przyjeżdżają także zespoły ratownictwa medycznego stacjonujące w stolicy. Część wieliszewian korzysta zaś z pomocy medycznej udzielanej przez specjalistyczny zespół ratownictwa medycznego stacjonujący w Nowym Dworze Mazowieckim.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2377
Szykują się zmiany w ratownictwie medycznym, które dotkną szpital w Rydułtowach. Zniknie karetka „S”, czyli ta z lekarzem na pokładzie. Zastąpi ją zespół „P’.
W województwie śląskim ma zniknąć 13 karetek „S” - specjalistycznych, z minimum trzyosobową obsadą, w której przynajmniej jedna osoba to lekarz. Zastąpią je ambulanse z oznaczeniem „P” - są to karetki podstawowe, z załogą składającą się z ratowników lub też pielęgniarek systemu (bez lekarza).
Powód reorganizacji? Analizy wykazały, że brakuje wystarczającej liczby lekarzy do pracy w systemie państwowego ratownictwa medycznego. Jednocześnie zmieniają się przepisy w zakresie „medycznych czynności ratunkowych”. Zwiększają one listę leków i zadań, które mogą wykonywać ratownicy medyczni.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 7210
Co robi pacjent, gdy przy wypisie ze szpitala dowiaduje się, że na transport medyczny będzie czekać kilka godzin? Dzwoni do prywatnej firmy medycznej.
Problem dotyczy tych pacjentów, którzy nie mogą przemieścić się samochodem osobowym, bo muszą być transportowani w pozycji leżącej lub z powodu zagipsowania, najczęściej nogi, nie zmieszczą się do osobowego auta. To często pacjenci izb przyjęć i szpitalnych oddziałów ratunkowych. Przysługuje im bezpłatny transport medyczny, ale zdarza się, że czas oczekiwania na karetkę jest tak długi, że wolą zapłacić i nie czekać.
