Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dlaczego wieczorem nad Górczynem przez kilka godzin latał śmigłowiec ratunkowy? - pytają w mailach do redakcji Czytelnicy.

Loty dookoła osiedla rozpoczęły się w poniedziałek około godziny 19. Śmigłowiec przeleciał kilka razy. Zapadały ciemności, a wtedy gorzowska baza jest już zamknięta (załoga dyżuruje do 45 minut przed zachodem słońca, a latem nie dłużej niż do godz. 20). Dlatego zaciekawiło to mieszkańców.

Piloci muszą się sprawdzać w nocy
– Wczoraj były szkolenia dla pilotów – wyjaśnia ratownik medyczny Robert Hełminiak, kierownik bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Gorzowie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek 19.09.2017 r. po południu podczas drugiego dnia największych w tym roku manewrów z udziałem Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki RP na Bałtyku, pod kryptonimem Kormoran-17. Zginął jeden z uczestników ćwiczeń. Sprawę bada prokuratura.

Do tragedii doszło po godz. 14. Jak na razie nie wiadomo, jakie są dokładne przyczyny wypadku.

- Podczas wykonywania jednego z epizodów manewrów przy udziale okrętu i śmigłowca, związanego z poszukiwaniem i ratownictwem, ratownik medyczny wypadł z maszyny i spadł na pokład jednostki - mówi kpt. Marcin Braszak, oficer prasowy Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki RP. - Poniósł śmierć. Na razie nie udzielamy dalszych komentarzy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Według badań CBOS 67 proc. Polaków deklaruje, że potrafi udzielać pierwszej pomocy, ale tylko 19 proc. jest pewnych swoich umiejętności w tym zakresie. Rosnąca świadomość społeczna wpływa na coraz większą popularność profesjonalnych kursów pomocy przedmedycznej. Firmy i korporacje również chcą szkolić swoich pracowników z zakresu udzielania zasad pierwszej pomocy, traktując to jako element polityki społecznej odpowiedzialności biznesu.

– Od pewnego czasu obserwujemy coraz większe zainteresowanie pracodawców tym, aby szkolić swoich pracowników w zakresie udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Artur Białkowski, wiceprezes zarządu Medicover.

Obok wypadków drogowych jedną z najczęstszych sytuacji wymagających udzielenia pierwszej pomocy jest zasłabnięcie albo zatrzymanie akcji serca. Każdego dnia zawał mięśnia sercowego ma około 300 Polaków, a w skali roku dotyczy to ponad 100 tys. osób. Jak podaje Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, największą śmiertelność odnotowuje się wśród pacjentów z zawałem przed ich dotarciem do szpitala.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

 

Praktycznie wszystkie zawody medyczne mają własny samorząd zawodowy - z wyjątkiem ratowników medycznych. - Nikt nie dba o jakość naszej profesji, deontologię, nie wiemy nawet, ilu nas jest. Obecny protest wykorzystamy jako platformę do walki o izbę, a działania nasilimy po wejściu w życie małej nowelizacji ustawy o ratownictwie medycznym - zapowiada ROMAN BADACH-ROGOWSKI, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM).

Roman Badach-Rogowski w rozmowie z Rynkiem Zdrowia przypomina, że postulat powołania własnej izby zawodowej obecny jest praktycznie od początku istnienia zawodu ratownika medycznego, czyli od Ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

- Walczymy o samorząd zawodowy już niemal 11 lat. Oczywiście własna izba niesie szereg korzyści. Ale fundamentem dążenia do jej powołania jest odzyskanie poczucia sprawiedliwości. Praktycznie wszystkie zawody medyczne, począwszy od lekarzy i pielęgniarek, a skończywszy na psychologach czy fizjoterapeutach, mają własne zawodowe samorządy. Nie chcemy czuć się gorsi - tłumaczy Badach-Rogowski.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jest to niezwykle ważny czas, gdyż bardzo często o przeżyciu poszkodowanego decyduje pierwsze 10 minut, czyli okres pomiędzy zdarzeniem a przyjazdem karetki. I tu największą rolę do odegrania mają właśnie świadkowie zdarzenia, którzy oczekując na służby ratunkowe, powinni rozpocząć udzielanie pierwszej pomocy poszkodowanym – mówi kierownik pogotowia Ireneusz Urbanke. Prawidłowe udzielanie pierwszej pomocy należy zawsze rozpocząć od sprawdzenia, czy miejsce, w którym przyjdzie nam działać jest bezpieczne.

To niezwykle istotne, bo martwy ratownik to żaden ratownik
– tłumaczy Urbanke. Następnie, jeśli to możliwe, miejsce wypadku należy oznakować i zabezpieczyć poprzez ustawienie trójkąta ostrzegawczego, a miejsce zdarzenia oświetlić itp. Kolejnym krokiem jest wezwanie odpowiednich służb ratunkowych: ratownictwa medycznego, straży pożarnej i policji.

Kiedy poinformujemy już służby o zdarzeniu, przystępujemy do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanemu. Działanie rozpoczynamy od oceny podstawowych funkcji życiowych, jak ocena przytomności, ocena oddechu
– dodaje.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account