Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W Gliwicach otwarto pracownię hemodynamiki, która może ratować chorych z zawałem serca. Śląski NFZ już zapowiedział, że nie ogłosi dla niej konkursu i nie da kontraktu, bo dookoła jest wiele innych pracowni. Problem w tym, że pogotowie nie wozi tam pacjentów.

Pracownia hemodynamiki to miejsce, w którym chory z zawałem serca przechodzi balonikowanie, czyli zabieg udrożnienia zatkanej przez zawał tętnicy. Im szybciej dojdzie do balonikowania, tym lepiej dla chorego, bo obszar martwicy w sercu będzie mniejszy.

Nie żyjemy w kraju, w którym pogotowie działa bez zarzutu
NFZ w ciągu ostatniego roku drastycznie obniżył stawki za leczenie zawałów. Przez lata płacił jednak świetnie. Nowe pracownie powstawały jak grzyby po deszczu. W końcu było ich w województwie za dużo. Nowe pracownie w Tarnowskich Górach, Knurowie czy Myszkowie nie dostały już kontraktów. Działały na pół gwizdka. Posyłały do NFZ rachunki, bo akurat za ratowanie chorych z zawałem fundusz musi zapłacić nawet tym, którzy kontraktu nie mają. W końcu jednak pracownie zamknięto.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pełnomocnik AMG Centrum Medyczne wystąpił do ratowników medycznych, którzy dotychczas współpracowali ze spółką zarządzającą szpitalem św. Ducha w Rawie Mazowieckiej, o zapłatę odszkodowania. Żądana kwota wynosi 2 107 727, 76 zł!

Wracamy do tematu ratownictwa medycznego na terenie Rawy Mazowieckiej, o którym pisaliśmy miesiąc temu (czytaj tutaj). Do 21 ratowników medycznych, którzy jeszcze na początku lipca, mimo że nie mieli podpisanych z AMG umów, wyjeżdżali z pomocą do chorych, wpłynęły wezwania do solidarnego wpłacenia odszkodowania na rzecz spółki.

Kwota ponad 2 milionów złotych ma być równowartością szkody rzekomo wyrządzonej przez ratowników zarządcy rawskiego szpitala. Odstąpienie ratowników od wykonywania obowiązków skutkowało wypowiedzeniem przez Narodowy Fundusz Zdrowia umowy na udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie ratownictwa medycznego przez rawski szpital.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Od połowy tego roku w składzie zastępu ratowników górniczych musi znaleźć się też ratownik z umiejętnością udzielania tzw. kwalifikowanej pierwszej pomocy. Nadzór górniczy wskazuje jednak, że nie chodzi tu o ratownika medycznego, jacy są zatrudnieni w szpitalach czy pogotowiu.

Interpretację przepisów, które w ostatnim czasie odbierane były w środowisku górniczym jako rodzące wątpliwości, przedstawił Wyższy Urząd Górniczy (WUG) w Katowicach.

Chodzi o rozporządzenie ministra energii w sprawie ratownictwa górniczego, które weszło w życie z początkiem lipca tego roku. Pojawiła się w nim nowa regulacja, aby w składzie zastępu ratowników górniczych uwzględnić członka posiadającego uprawnienia ratownika, o których mowa w ustawie z 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Zapis ten wywoływał pytania o kwalifikacje i zaświadczenia, jakie musi mieć taki ratownik "medyczny" w kopalni.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

30-latek z Lublina odpowie za napaść na ratowników medycznych. Miał ich bić i opluwać, a jednego z nich ugryzł w nogę. Po zatrzymaniu przez policję okazało się, że mężczyzna ma na koncie włamania i kradzieże

Maciej W. został już tymczasowo aresztowany. Najbliższe trzy miesiące spędzi w celi. Postawiono mu cały szereg zarzutów. Mężczyzna odpowie m.in. za napaść na ratowników medycznych.

– Obraził i uderzył ratownika w twarz, szarpał za odzież i kierował wobec niego groźby pozbawienia życia. Drugiego z ratowników ugryzł w udo – wylicza Katarzyna Czekaj, szefowa Prokuratury Rejonowej Lubin-Południe.

Do awantury z udziałem Macieja W. doszło w piątek, ok. godz. 2 w nocy. Partnerka mężczyzny wezwała pogotowie tłumacząc, że 30-latek ma silne bóle kręgosłupa. Kiedy ratownicy weszli do mieszkania przy ul. Szmaragdowej, Maciej W. i jego partnerka siedzieli na łóżku. Wyglądali na nietrzeźwych. Mężczyzna tłumaczył, że się potłukł. Nie chciał jednak poddać się badaniu. Z relacji ratowników wynika, iż skarżył się, że „ma ciężkie życie”. Wreszcie w niewybrednych słowach kazał im się wynosić z mieszkania. Kiedy ratownicy zaproponowali, że zabiorą go na szpitalny oddział ratunkowy, stał się jeszcze bardziej agresywny. Groził, że ich pozabija. W tej sytuacji ratownicy postanowili wyjść.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ratownicy medyczni w Elblągu coraz częściej decydują się na karanie! Za bezpodstawne wezwanie służb ratowniczych grozi odpowiedzialność karna, ratownicy medyczni w Elblągu coraz częściej proszą o interwencję policji w celu ukarania wzywającego.

Wezwanie karetki ratownictwa medycznego powinno mieć miejsce w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia. Za nieuzasadnione wezwanie pogotowia ratunkowego policja po wezwaniu przez pogotowie, nakłada mandaty z art. 66 kodeksu wykroczeń. Przepis jasno wyjaśnia, że grozi za grzywna do 1500 zł.

Nie można też dziwić się temu, że ratownicy medyczni w Elblągu coraz częściej korzystają z tego artykułu kodeksu wykroczeń, karetek pogotowia w Elblągu jest jak na lekarstwo…

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account