Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ta inwestycja była wyczekiwana od lat. Lądowisko dostosowane jest do wszelkich standardów unijnych, bo śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego będą tu mogły startować i lądować również nocą. Lądowisko kosztowało 900 tys. zł.  

Nowoczesne lądowisko zapewni znacznie szybszy transport chorych do szpitali specjalistycznych w całym kraju. Inwestycja prawie w całości została sfinansowana z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Szpital otrzymał 850 tys. zł.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego odbyło się podsumowanie projektu „Ścieżka kardiologiczna”.

- Chodzi o zmianę sposobu postępowania z pacjentem w nagłym zatrzymaniu krążenia, który do czasu wejścia projektu był reanimowany na miejscu zdarzenia, a potem po powrocie funkcji życiowych transportowany do szpitala - mówi Roman Pałka, dyrektor WSPR. - Teraz w trakcie zatrzymania krążenia pacjent jest transportowany do ośrodka kardiologii inwazyjnej. Nie byłoby to możliwe gdyby nie wyposażenie wszystkich naszych karetek w urządzenia do mechanicznego ucisku klatki piersiowej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"Dziwne to", "Skrajnie niezorganizowana praca", "Stawiajcie sobie jakieś granice, to pożyjecie" - opublikowała post na Facebooku jedna z internautek. Jest żoną ratownika. Dzień po dniu opisuje, jak wygląda jej rzeczywistość.

Joanna tak zaczyna swój post: "Ostatni raz widzieliśmy się pod koniec zeszłego tygodnia. No i dziś. Jako że rozpoczęły się wakacje, już od soboty dzieciaki planowały, w co będą bawiły się z tatą. A tata? Tata wrócił w poniedziałek o 8:23 i jedyne, na co miał siłę to 'ulubione' przez całą rodzinę: muszę się przespać, bo za 4 godziny idę do pracy. I z momentem wypowiadania tych słów już wiemy, że kolejny dzień spędzimy bez towarzystwa męża i taty".

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na szczęście ratownik medyczny, pracujący na co dzień w szpitalu w Trzciance został już wybudzony ze śpiączki i wraca do siebie - to najważniejsza informacja związana z 34-letnim Marcinem, który pod koniec czerwca doznał zapaści jadąc na interwencję. Życie ratował mu kolega z pracy, który znajdował się w tej samej karetce.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni, bo gdyby nie Jakub Pisarski, wówczas Marcin mógłby już nie żyć. On uratował mu życie - mówi bliska poszkodowanego ratownika.

Ten w stanie ciężkim został przetransportowany helikopterem do szpitala w Poznaniu, gdzie otrzymał fachową pomoc. Już wtedy nieoficjalnie mówiło się, że powodem całej sytuacji mogło być przepracowanie. Rodzina ratownika potwierdza te doniesienia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jedna z ratowniczek pracujących na umowie kontaktowej w SP ZOZ poinformowała, że dyrektor Krzysztof Żochowski rozwiązał umowy z ratownikami, którzy podjęli protest i odmówili pracy w miesiącu lipcu w wymiarze wyższym niż 24 godziny. W ich miejsce zostali zatrudnieni nowi pracownicy. Ratownicy zatrudnieni na umowy zlecenia i kontrakty oczekiwali podwyżki wynagrodzenia. Dyrektor twierdzi, że nie mógł spełnić oczekiwań finansowych protestujących i musiał zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców powiatu garwolińskiego zatrudniając nowych ludzi.

Wszystkich protestujących ratowników medycznych zwolnili. Około 13 osób. Oczywiście na stawki proponowane przez Żochowskiego nikt z nas się nie zgodził. W ramach protestu zaproponowaliśmy po jednej dobie na miesiąc lipiec. My bardzo chcieliśmy pracować tylko za trochę lepszą stawkę czyli 20 i 24 zł na godzinę (wcześniej było 16 i 18 zł za godzinę brutto-przyp. red.).

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account