Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"Dziwne to", "Skrajnie niezorganizowana praca", "Stawiajcie sobie jakieś granice, to pożyjecie" - opublikowała post na Facebooku jedna z internautek. Jest żoną ratownika. Dzień po dniu opisuje, jak wygląda jej rzeczywistość.

Joanna tak zaczyna swój post: "Ostatni raz widzieliśmy się pod koniec zeszłego tygodnia. No i dziś. Jako że rozpoczęły się wakacje, już od soboty dzieciaki planowały, w co będą bawiły się z tatą. A tata? Tata wrócił w poniedziałek o 8:23 i jedyne, na co miał siłę to 'ulubione' przez całą rodzinę: muszę się przespać, bo za 4 godziny idę do pracy. I z momentem wypowiadania tych słów już wiemy, że kolejny dzień spędzimy bez towarzystwa męża i taty".

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na szczęście ratownik medyczny, pracujący na co dzień w szpitalu w Trzciance został już wybudzony ze śpiączki i wraca do siebie - to najważniejsza informacja związana z 34-letnim Marcinem, który pod koniec czerwca doznał zapaści jadąc na interwencję. Życie ratował mu kolega z pracy, który znajdował się w tej samej karetce.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni, bo gdyby nie Jakub Pisarski, wówczas Marcin mógłby już nie żyć. On uratował mu życie - mówi bliska poszkodowanego ratownika.

Ten w stanie ciężkim został przetransportowany helikopterem do szpitala w Poznaniu, gdzie otrzymał fachową pomoc. Już wtedy nieoficjalnie mówiło się, że powodem całej sytuacji mogło być przepracowanie. Rodzina ratownika potwierdza te doniesienia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jedna z ratowniczek pracujących na umowie kontaktowej w SP ZOZ poinformowała, że dyrektor Krzysztof Żochowski rozwiązał umowy z ratownikami, którzy podjęli protest i odmówili pracy w miesiącu lipcu w wymiarze wyższym niż 24 godziny. W ich miejsce zostali zatrudnieni nowi pracownicy. Ratownicy zatrudnieni na umowy zlecenia i kontrakty oczekiwali podwyżki wynagrodzenia. Dyrektor twierdzi, że nie mógł spełnić oczekiwań finansowych protestujących i musiał zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców powiatu garwolińskiego zatrudniając nowych ludzi.

Wszystkich protestujących ratowników medycznych zwolnili. Około 13 osób. Oczywiście na stawki proponowane przez Żochowskiego nikt z nas się nie zgodził. W ramach protestu zaproponowaliśmy po jednej dobie na miesiąc lipiec. My bardzo chcieliśmy pracować tylko za trochę lepszą stawkę czyli 20 i 24 zł na godzinę (wcześniej było 16 i 18 zł za godzinę brutto-przyp. red.).

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Karetki często wożą pacjentów z udarem mózgu do szpitali, w których nie ma oddziału udarowego, a nierzadko nawet neurologii.

Kardiolodzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu chcą przeprowadzić wielką kampanię na rzecz uświadomienia wszystkim, że gdy pojawia się ból w klatce piersiowej, to trzeba natychmiast wzywać pogotowie. Im później bowiem chory z zawałem serca ma balonikowanie polegające na udrożnieniu zatkanych tętnic wieńcowych, tym gorzej, bo obszar martwicy w sercu jest większy.

Badania oparte na danych z zabrzańskiego rejestru zawałów pokazują, że przy zawale nie ma na co czekać – pacjenci przywożeni z opóźnieniem na kardiologię są potem bardziej narażeni na niewydolność serca, częściej hospitalizowani i więcej z nich umiera w ciągu roku na zawał.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Marcin Mańkowski przejął obowiązki dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze. Pokonał siedmiu innych kandydatów. Mańkowski aktualnie jest m.in. asystentem w Zakładzie Fizjologii Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu UZ. To były Mistrz Polski w ratownictwie medycznym

Zarząd województwa ogłosił konkurs na dyrektora. Zgłosiło się do niego osiem osób. Komisja konkursowa była jednomyślna – nowym dyrektorem pogotowia został Marcin Mańkowski.

– Jest absolwentem Akademii Medycznej w Gdańsku, gdzie ukończył kierunek ratownictwo medyczne. Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy ukończył zdrowie publiczne. Skończył także studia na kierunku zarządzanie i organizacja ochrony zdrowia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu – przedstawia sylwetkę nowego dyrektora Ewa Jaske z departamentu ochrony zdrowia urzędu marszałkowskiego.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account