Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Podczas posiedzenia Sejmu posłowie pytali o zmiany w ratownictwie medycznym. Nowelizacja zakłada m.in., że znikną karetki "S". Państwowe Ratownictwo Medyczne być służbą opartą na jednostkach publicznych, a nie prywatnych - zapowiedziało Ministerstwo, które zamierza zlikwidować prywatne karetki.

- Czy ratownicy medyczni będą mieli również większe uprawienia? Czy będą mogli podawać pacjentom leki ratujące życie albo stwierdzać zgon? - pytał poseł PiS Jarosław Gonciarz.

Marek Tombarkiewicz wiceminister zdrowia powiedział, że te zmiany są konsekwencją tego, że mamy w Polsce zbyt małą liczbę lekarzy. - Za mało jest lekarzy, którzy są specjalistami medycyny ratunkowej. W związku z czym reagujemy na tę sytuację. Dlatego zmieniliśmy rozporządzenie poszerzające kompetencje ratowników. Jasno określiliśmy kwestię kształcenia ratowników medycznych. To rozporządzenie daje więcej uprawnień ratownikom.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

30 listopada, po ośmiu latach starań, ruszyła w woj. opolskim śmigłowcowa baza Służby Ratownictwa Medycznego. Już pierwszego dnia rano ratownicy otrzymali wezwanie i helikopter poleciał na swoją pierwszą akcję.

– Helikopter wart 28 mln zł będzie już u nas na stałe, będzie służył naszym mieszańcom. Oby jak najmniej było zdarzeń, w których trzeba go będzie wykorzystywać, ale ważne jest, że taki sprzęt u nas jest i możemy z niego korzystać. Cieszę się, że po impulsie ze strony przewodniczącego sejmiku Norberta Krajczego udało nam się wspólnie do tego momentu doprowadzić – mówił podczas inauguracji w Polskiej Nowej Wsi działalności bazy marszałek Andrzej Buła. – To ważny moment dla nas wszystkich.

Przewodniczący sejmiku Norbert Krajczy podkreślał natomiast, że prawdziwym ojcem tego sukcesu i doprowadzenia do szczęśliwego finału jest prof. Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. – To on za tym chodził i tego pilnował, bo też mu na tym bardzo zależało – mówił. - Teraz najistotniejsze jest to, że baza już działa. To przykład dobrej współpracy rządu i samorządu.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ambulans przewożący osoby z dializ przewrócił się w miejscowości Ruda Wielka. W wyniku zdarzenia zostało poszkodowanych 5 osób. Pomagali im żołnierze.

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o 15.13. W akcji brało udział 2 zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej i 3 zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Na miejsce zdarzenie przyjechało 5 karetek pogotowia. - Przyczyną zdarzenia było oblodzenie jezdni - poinformował oficer dyżurny straży pożarnej w Radomiu.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- Agresja pacjentów to codzienność ratowników. Z każdego dyżuru wynosimy doniesienie o takim przypadku – mówił na antenie TVN24 dr Adam Maciej Pietrzak, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii. Lekarz spodziewa się również, że w związku z reformami ratownictwa niechęć do przedstawicieli służby zdrowia będzie narastała.

Tylko w minionym tygodniu do ataków na ratowników medycznych doszło w Katowicach, Starogardzie Gdańskim i dwukrotnie w Krakowie. - Ten problem narasta. Te przypadki, o których słyszy się w mediach, te przypadki, które są nagłaśniane, to rzadkość. Jeden na dziesięć, jeden na dwadzieścia. Na dobrą sprawę z każdego dyżuru wynosimy jakieś doniesienie o przypadku agresji wobec ratowników – tłumaczy dr Adam Maciej Pietrzak, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Studenci Politechniki Śląskiej z Gliwic pomogli uratować chorą kobietę. Nocą usłyszeli jej krzyk. Ratownicy medyczni chcą im osobiście podziękować, ale nie zdążyli zapisać ich nazwisk.

Było 25 minut po dwunastej w nocy, 25 listopada. Na dworze temperatura sięgała kilku stopni. Przez nocną ciszę do studentów mieszkających w akademikach w okolicy ronda Akademickiego w Gliwicach dotarł jęk dochodzący z ogródków działkowych. Nie namyślając się wiele udali się na poszukiwania. W końcu znaleźli wyziębioną, przerażoną kobietę. Natychmiast wezwali pogotowie. Na miejsce zdarzenia przyjechał zespół 0412 w składzie Joanna Bolon-Piecuch i Benedykt Krzykowski. Szybko zajęli się poszkodowaną. Okazało się, że stan kobiety jest poważny. Miała m.in. zaburzenia czucia. Natychmiast wezwano też policję, by ustalić jej tożsamość. Okazało się, że od tygodnia tułała się po okolicy, kiedy to wyszła z domu i słuch po niej zaginął. Policja bez problemów ustaliła jej tożsamość i zawiadomiła rodzinę, a ratownicy medyczni odwieźli kobietę na dalsze badania do szpitala.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account