- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2822
Prokuratura nie zgadza się na łagodne sankcje dla lekarki Anety Anny J.-N., która swojego pacjenta z zawałem przetrzymała kilka godzin bez specjalistycznej pomocy. Sąd pierwszej instancji warunkowo umorzył jej sprawę na dwa lata. Teraz zajmie się nią sąd odwoławczy.
Pacjent zmarł. Rodzina sześć lat walczyła o sprawiedliwość, nie o odszkodowanie, ale o czasowy zakaz wykonywania zawodu.
- Chciałam tylko, żeby w środowisku lekarskim nastąpiła refleksja - czy można postępować w ten sposób, aby kalkulować, czy pacjenta starego, chorego, warto ratować, czy nie - mówiła Iza Serafin córka zmarłego, oskarżycielka posiłkowa w procesie.
Po łagodnym wyroku w pierwszej instancji nie była pewna, czy będzie się odwoływać. Zrobił to jednak prokurator.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1693
Nowy Sącz. Z uwagi na liczbę mieszkańców, dla Małopolski zakłada się działanie maksymalnie dwóch dyspozytorni pogotowia ratunkowego – przypomina Ministerstwo Zdrowia, które nie widzi konieczności utworzenia dodatkowej dyspozytorni w Nowym Sączu, o co wnioskował wojewoda.
Po staraniach parlamentarzystów, samorządowców i środowisk medycznych Małopolski, wojewoda Józef Pilch w piśmie skierowanym do Ministerstwa Zdrowia zaproponował zmianę organizacji systemu ratownictwa medycznego w województwie małopolskim. Chodzi o przywrócenie dyspozytorni pogotowia do Nowego Sącza. O potrzebie takich zmian mówi się szczególnie głośno od tragicznych pomyłek dyspozytorów z Tarnowa.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3396
Reforma służby zdrowia, zapowiadana przez ministra Konstantego Radziwiłła, nadchodzi wielkimi krokami. Co się zmieni? Kiedy? Co znaczą skróty WUZ i PSZ? Dlaczego już teraz warto wiedzieć, co oznaczają?
Za kilkanaście miesięcy Polakom opiekę zdrowotną zapewni Narodowa Służba Zdrowia. Obecnie część podatników jest nieubezpieczonych, ale już od 2018 r. wszyscy obywatele – w tym także osoby pracujące w ramach umów o dzieło – będą upoważnieni do korzystania ze świadczeń publicznego systemu opieki zdrowotnej.
Przejście do budżetowego modelu finansowania ochrony zdrowia oznacza likwidację instytucji ubezpieczyciela (innymi słowy: „ofiarą” reformy padnie Narodowy Fundusz Zdrowia zarządzający środkami w wysokości 70 mld zł). – Zniknie kosztowna biurokracja Funduszu, a finansowanie służby zdrowia spocznie w gestii administracji państwowej – zapowiada minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2827
Zgodnie z planem od lipca 2017 roku w województwie będziemy mieli dwie centralne dyspozytornie karetek. Po karetkę będziemy dzwonić do Torunia.
Dyspozytornia we Włocławku przygotowuje się do likwidacji. To już ostatnie miesiące, kiedy pacjent dzwoniąc po karetkę łączy się z dyspozytorem we Włocławku. Do końca czerwca 2017 r. punkt ten zostanie zlikwidowany.
- Otrzymaliśmy 10 kompletów sprzętu, które po nowym roku będą montowane w naszych karetkach - mówi Józef Mazier-ski, dyrektor pogotowia we Włocławku. - Specjalistyczne urządzenia zostały kupione przez wojewodę i nam użyczone. To już definitywny koniec walki o dyspozytornie.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2919
Trudno pojąć, dlaczego pracownicy szpitalnego oddziału ratunkowego w nowym szpitalu na Stabłowicach we Wrocławiu odmówili pomocy umierającemu na dachu szpitala robotnikowi. Zamiast pobiec mu na ratunek, kazali wezwać do niego pogotowie. A - gdy ta już przyjechała - nie wskazali ratownikom pogotowia, gdzie przebywa pacjent czekający na ratunek. I karetka odjechała.
Sprawa wyszła na jaw, bo w stół uderzył pięścią Rafał Guzowski, prezes spółki która wybudowała szpital i teraz nim admiistruje. To jego pracownikiem był zmarły 63-letni mężczyzna. Guzowski napisał do dyrektora szpitala Marka Nikiela list z żądaniem wyjaśnień. O śmierci robotnika pisaliśmy na GazetaWroclawska.pl. Człowiek zasłabł na dachu szpitala. Co prawda, reanimowali go fachowo lekarze z oddziału anestezjologii i intensywnej terapii, ale bulwersujące jest to, że kilka minut wcześniej na pomoc nie pospieszyli pracownicy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Dlaczego?
