Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ratownicy medyczni odwiesili protest w całym kraju. Jeśli rząd nie spełni ich żądań, akcja protestacyjna, jak zaznaczono, ma się zaostrzyć we wszelki możliwy sposób. Nie inaczej będzie w Bielsku-Białej. Co zatem może się stać w razie eskalacji konfliktu? Szef związku zawodowego nie mówi tego wprost, ale podaje przykład jednego z miast w Małopolsce, gdzie ratownicy medyczni walczący z dyrekcją miejscowego szpitala nagle wszyscy zachorowali.

- Nie mamy już nic do stracenia - przekonuje Krzysztof Wilczek, szef Przyzakładowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych w Bielsku-Białej, a jednocześnie koordynator akcji protestacyjnej ratowników w województwie śląskim. - I tym razem nie będzie to oflagowanie ambulansów.

Nie potrafią odmówić pomocy
Jaki charakter przyjąć może ewentualna akcja protestacyjna? - tego pan Krzysztof na razie, jak twierdzi, nie wie. - Nie możemy strajkować, to oczywiste - podkreśla. - Nie możemy po prostu odmówić wyjazdu do pacjenta, bo tego zabraniają nam przepisy, ale nie o nie chodzi. Zwyczajnie żaden ratownik medyczny nie potrafiłby odmówić człowiekowi pomocy. To kwestia etyki i moralności.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nawet kilkadziesiąt starych pojazdów może się znaleźć w przemyskim oddziale Muzeum Ratownictwa w Krakowie.

Będzie to jeden z niewielu tego typu obiektów w Polsce. - Mamy już trochę sprzętu. Stare karetki, wóz bojowy straży pożarnej, ale także specjalny pojazd do przewozu więźniów. Wszystkie są sprawne, na chodzie, przyjechały do nas z Krakowa na własnych kołach - mówi Marek Janowski, jeden z inicjatorów powstanie w Przemyślu oddziału Muzeum Ratownictwa. Na co dzień jest ratownikiem medycznym.

Pomysł zrodził się podczas ubiegłorocznych obchodów jubileuszu przemyskiego pogotowia ratunkowego

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Sąd Okręgowy w Kielcach wydał wyrok zaoczny w procesie, który dyrektorka świętokrzyskiego pogotowia Marta Solnica wytoczyła ratownikowi medycznemu z Warszawy.

Pozwany ratownik medyczny nie jest pracownikiem Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach. Placówką zaczął się interesować na początku roku, kiedy wyszło na jaw, że Marta Solnica zwolniła dyscyplinarnie pięciu ratowników medycznych. Zarzucała im „szkalowanie dobrego imienia placówki”. Ratownicy odwołali się do sądu, wyrok jeszcze nie zapadł.

Nagrywał filmiki, podważał kompetencje

W obronie kolegów po fachu stanął ratownik medyczny z Warszawy. Swoje niezadowolenie wyrażał m.in. na Facebooku. Nagrywał filmiki, w których krytycznie wypowiadał się o dyrektor Solnicy. Jej metody zarządzania nazywał „kur...skimi” czy „półubeckimi”, podważał kompetencje zawodowe. Solnica wytoczyła mu cywilny proces o ochronę dóbr osobistych.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

34 stopnie Celsjusza - takie rekordowe temperatury notujemy na Pomorzu. Gdy żar leje się z nieba, pełne ręce roboty ma pogotowie ratunkowe.

Załogi wyjeżdżają nawet co kilkanaście minut, najczęściej do zasłabnięć, problemów z sercem, wypadków na plaży i pacjentów, w stanie upojenia alkoholowego. W Gdańsku w wakacje, oprócz karetek, dyżur w ciągu dnia pełnią ratownicy medyczni na motocyklach.

Są szybsi i dotrą tam, gdzie ambulans nie może. Ratownik medyczny - Bartosz Sołtysik, już nie raz musiał wjeżdżać np. do centrum handlowego.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nowy ambulanse to auto marki Mercedes-Benz Sprinter 319 CDI. Na wyposażeniu jest wysokiej klasy sprzęt medyczny, np.: defibrylator z możliwością teletransmisji zapisu EKG, urządzenie, respirator, reduktor, pompa infuzyjna, nosze podbierające, deska ortopedyczna, krzesełko transportowe, program lokalizacji ambulansu.

Koszt przekazanego dziś pojazdu to ponad 560 tys. zł. Zastąpi ambulans oddany do użytku w 2013 roku. Jak mówi Anna Mieczkowska, członek Zarządu Województwa, wymiana pojazdów i zapewnienie optymalnej obsługi dla pacjentów z Kołobrzegu i okolic, to ważna, ale i kosztowna sprawa. - Robimy wszystko, aby pracować w jak najwyższym standardzie i nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują - mówiła Mieczkowska.

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego modernizuje medyczny tabor każdego roku. W sumie w latach 2010-2018 Stacja przeznaczyła na wymianę swojej floty blisko 65 mln zł. Wzbogaciła się o 120 nowoczesnych aut. Rocznie wykonują one 200 tys. wyjazdów ratujących życie, przejeżdżając nawet 5 mln km. Więcej w materiale wideo.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account