Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ministerstwo Zdrowia wysłało do wojewodów list, w którym wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko zwróciła się z prośbą o przekazanie kierownikom podmiotów leczniczych zatrudniających ratowników medycznych informacji o podpisaniu rozporządzenia z 12 lipca zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz obowiązkach z niego wynikających.

Świadczeniodawca zobowiązany jest do przekazania do wojewódzkiego oddziału NFZ informacji o liczbie ratowników medycznych udzielających świadczeń w zakresie: leczenia szpitalnego, opieki psychiatrycznej, opieki długoterminowej, opieki paliatywnej i hospicyjnej, świadczeń wysokospecjalistycznych w przeliczeniu na liczbę etatów realizujących te świadczenia w okresie od dnia 1 lipca 2017 r. do dnia 31 grudnia 2017 r. i od dnia 1 stycznia 2018 r. do dnia 31 grudnia 2018 r., oraz kwotę dodatkowych środków przyznawanych ratownikom medycznym po dniu 1 lipca 2017 r. do dnia 31 grudnia 2017 r. oraz od dnia 1 stycznia 2018 r.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

alkoholizowanieUrząd Miejski w Łodzi zdecydował się na wynajęcie prywatnej karetki, która będzie przeznaczona do przewożenia osób pijanych. Ma to być sposobem na odciążenie straży miejskiej oraz pogotowia ratunkowego.

W Łodzi od kilku miesięcy trwał spór pomiędzy magistratem i strażą miejską a miejscowymi ratownikami medycznymi. Do tej pory, w przypadku wezwania do osoby nietrzeźwej, która na przykład leżała na ulicy, wzywano karetkę. Jeśli po wstępnym badaniu przeprowadzonym przez ratownika okazywało się, że nietrzeźwy nie potrzebuje pomocy lekarskiej, przekazywano go straży miejskiej, która następnie przewoziła go do izby wytrzeźwień.

W czerwcu strażnicy miejscy odmówili jednak jeżdżenia do osób nietrzeźwych - informuje portal tvn24.pl. Oznacza to, że obowiązek odwożenia takich osób do izby wytrzeźwień, spadł na ratowników medycznych. Efektem było blokowanie zespołu medycznego nawet na kilka godzin.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ich cel to reprezentowanie zawodu oraz obrona praw i godności. W Szczecinie powstało Stowarzyszenie Ratowników Medycznych Pomorza Zachodniego. Zrzesza ono osoby aktywnie pracujące w tym zawodzie.

Prezes zarządu organizacji Bartosz Zimoch był gościem środowej audycji "Wszystko na gorąco". Jak mówił, powołanie stowarzyszenia było potrzebne, bo dotychczas interes ratowników reprezentowali głównie przedstawiciele związków zawodowych.

- One zajmują się głównie sprawami pracowniczymi. Jeżeli chodzi o charakter etyczny i merytoryczny zawodu, jeżeli chodzi o Pomorze Zachodnie nie było takiego stowarzyszenia, które mogłoby dbać, uzgadniać lub konsultować z różnymi podmiotami nasze potrzeby - powiedział Zimoch.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- Czuję się obrażona. Ten człowiek pisał nieprawdziwe komentarze dotyczące mojego życia prywatnego, upokarzał mnie jako lekarza - mówiła przed sądem Marta Solnica, dyrektorka świętokrzyskiego pogotowia.

We wtorek w Sądzie Okręgowym w Kielcach rozpoczął się proces o ochronę dóbr osobistych. Marta Solnica wytoczyła go ratownikowi medycznemu z Warszawy.

Jak mówiła podczas pierwszej rozprawy, nigdy tego człowieka nie widziała, nie był też on w siedzibie świętokrzyskiego pogotowia.

Sprawa związana jest ze zwolnieniem w okolicy świąt Bożego Narodzenia pięciu ratowników medycznych. Dyrektor Solnica uznała, że szkalują oni dobre imię instytucji i wysyłają anonimowe pisma do różnych instytucji. Ratownicy od tej decyzji odwołali się do Sądu Rejonowego w Kielcach, sprawa jest w toku.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

kapsula ebolaWojewoda lubelski Przemysław Czarnek przekazał lubelskim ratownikom medycznym specjalną kapsułę. Sprzęt kosztował 23,5 tys. zł i posłuży pogotowiu przez najbliższe dziesięć lat.

- Komora przeznaczona jest do transportu lub krótkotrwałej izolacji pacjenta z wysoce niebezpieczną chorobą zakaźną - wyjaśnia Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Może to być np. osoba z wirusem ebola albo z czerwonką krwotoczną. - Takie urządzenie zapewnia całkowite uniemożliwienie wymiany patogenów z otoczeniem. Dzięki temu ani członkowie zespołu ratownictwa medycznego ani inne osoby nie zostaną zakażone - dodaje dyrektor.

To pierwszy i jedyny taki sprzęt w naszym regionie. Jego wartość wynosi 23,5 tys. złotych. Kapsułę BIO-BAG zakupił wojewoda lubelski i przekazał w użyczenie lubelskiej stacji pogotowia. - To urządzenie nie jest obowiązkowe, ale zawsze je bezpieczniej mieć na wszelki wypadek. Miejmy nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli go użyć. Wszyscy też mamy świadomość, że w dzisiejszych czasach istnieje zjawisko bioterroryzmu, a niebezpiecznie wirusy potrafią się bardzo szybko rozprzestrzeniać - wyjaśnia Kulesza.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account