- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2801
Limanowa. Wniosek o przekwalifikowanie jedynej na Limanowszczyźnie karetki „S” z lekarzem na zespół z ratownikami medycznymi, co nastąpiło w kwietniu tego roku, został złożony przez dyrektora szpitala w Limanowej. Marcin Radzięta prosił o to wojewodę dwukrotnie: najpierw w styczniu, później w sierpniu ubiegłego roku.
Z początkiem kwietnia tego roku przekwalifikowano zespoły ratownictwa medycznego w Czchowie, Suchej Beskidskiej, Andrychowie, Krościenku nad Dunajcem, Rabce-Zdroju oraz Limanowej. Od tej pory, na terenie powiatu limanowskiego nie ma już ani jednej karetki w standardzie „S” - specjalistycznej, z lekarzem jako członkiem załogi. Dotąd stacjonowała ona przy Szpitalu Powiatowym w Limanowej. Założenia nowego planu małopolskiego ratownictwa medycznego wniosły jeszcze jedną zmianę na Limanowszczyźnie – wydłużono godziny stacjonowania zespołu ratownictwa medycznego w podstacji w Wilkowisku: z 16 godzin do pełnej doby.
Senator PiS Jan Hamerski skierował do ministra zdrowia i wojewody małopolskiego senatorskie oświadczenie, prosząc o udzielenie odpowiedzi, z jakich powodów doszło do zmiany, wzbudzającej niepokój wśród mieszkańców.
Dotarliśmy do odpowiedzi wojewody małopolskiego, Piotra Ćwika. Wynika z niej, że wniosek o wprowadzenie zmiany w zakresie przekwalifikowania ZRM „S” na ZRM „P” - bez lekarza, stacjonujący w miejscowości Limanowa, został złożony w sierpniu 2017 roku przez... dyrektora Szpitala Powiatowego w Limanowej, Marcina Radziętę.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3612
Od kwietnia połączenia na policyjny numer 997 są przekierowywane na 112, czyli do Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Policjanci narzekają, że zmiana wprowadziła chaos w ich pracy, ale na współpracę z dyspozytorami 112 narzekają także strażacy i ratownicy medyczni. CPR twierdzi, że mankamenty są na bieżąco poprawiane.
Województwo opolskie jako drugie w Polsce wprowadziło przekazywanie połączeń z alarmowego numeru 997 na 112. Teraz osoba, która prosi o wsparcie policji, w pierwszej kolejności usłyszy dyspozytora Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Docelowo również numery alarmowe straży pożarnej i pogotowia (998 i 999) mają zostać przekierowane pod 112, by usprawnić system i uchronić dyżurnych wszystkich służb od bezzasadnych zgłoszeń, a takich jeszcze niedawno było ok. 80 proc.
Problem w tym, jak twierdzą przedstawiciele wszystkich trzech służb, że z operatorami linii 112 trudno się współpracuje. – Nie dopytują się, o co chodzi, tylko po prostu przyjmują zgłoszenie. Czasami jedno zdarzenie przyjmowane jest kilka razy. Nie odróżniają kolizji od wypadku, przez co angażują znacznie większe siły, niż potrzeba – mówi jeden z opolskich policjantów.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2698
NFZ zapłaci za stwierdzenie śmierci pacjenta nie tylko lekarzowi, ale też innym członkom załogi karetki.
Ministerstwo Zdrowia uprawnienia do orzekania o śmierci chce rozszerzyć na ratowników medycznych i pielęgniarki. Takie zapisy mają się znaleźć w przygotowywanej w resorcie nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zwanej ustawą o koronerach. Jak dowiedziała się „Rz", w styczniu projekt noweli trafi do konsultacji publicznych, a zmiany mogłyby wejść w życie już w połowie przyszłego roku.
Rozszerzenie grona uprawnionych sprawi, że kartę zgonu wystawią także podstawowe zespoły pogotowia ratunkowego (P), w których jeżdżą wyłącznie ratownicy lub pielęgniarki. Dziś może to robić tylko lekarz, więc jeśli do umierającego w domu nie przyjedzie zespół specjalistyczny z lekarzem (S), karetka odjeżdża, a rodzina musi wzywać medyka, który leczył pacjenta jako ostatni, najczęściej lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Dlatego najczęściej na lekarza czeka się wiele godzin w domu lub szuka się go w przychodni.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2851
Ministerstwo Zdrowia doszło do porozumienia z największa grupą zawodową w służbie zdrowia – pielęgniarkami. Wywalczyły one podwyżki. Niestety nie udało się to ratownikom medycznym, którzy planują ogólnopolski strajk.
Według ustaleń z Ministerstwem pielęgniarki mają otrzymać dodatki 4x400 zł. Od września br. do podstawy wynagrodzeń pielęgniarek zostanie wpisany tzw. "dodatek Zembali" (1100 zł), a do lipca 2019 r. będzie ona wzrastać do kwoty 1200 zł.
- Każda pielęgniarka do grupy zasadniczej ma dostać 1100 zł. Według wyliczeń większości szpitali, placówki stać by było z tej "zembalówki" dać do grupy zasadniczej ok. 850 zł. W związku z tym brakuje dziś ok. 250 zł na każdą jedną pielęgniarkę. W naszym szpitalu jest 650 pielęgniarek. Za miesiąc krach dotknie wszystkich i niestety nasz szpital także nie będzie miał pieniędzy na uregulowanie tych wypłat - mówiła tydzień temu Elżbieta Gelert, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.
Na takie warunki nie mogą liczyć już ratownicy medyczni.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2185
Ratownictwo medyczne było tematem spotkania wicewojewody Violetty Porowskiej z przedstawicielami samorządów i placówek medycznych w regionie.
- Upublicznienie ratownictwa to był postulat mocno wyrażany od wielu lat i w końcu postanowiliśmy to uporządkować - mówi Porowska. - Tak, by albo za ratownictwo medyczne były odpowiedzialne te jednostki, które w całości są jednostkami samorządowymi czy jednostkami budżetowymi, bądź te, które mają co najmniej 51% udziałów akcji Skarbu Państwa czy jednostek samorządu terytorialnego,. Tak by te jednostki były naprawdę publiczne, żeby żadna komercja do tak strategicznego, wrażliwego obszaru jak ratownictwo medyczne się nie dostawała.
Jak dodaje Violeta Porowska - od kwietnia przyszłego roku na terenie województwa może być jeden dysponent ratownictwa medycznego, możliwa jest także struktura utworzona z jednego dysponenta i podwykonawców lub utworzenie konsorcjum dysponentów.
