- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2702
Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku tylko w ubiegłym roku obsłużyło ponad milion zgłoszeń od osób dzwoniących pod numer alarmowy 112. Tyle, że około 80 proc. sygnałów było głupim żartem.
- Jak pokazują statystyki, w pracy operatorów nadal przeważają telefony niezasadne i fałszywe - mówi Justyn Kamiński, kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku. - One z kolei dekoncentrują pracę operatorów numeru alarmowego, rozpraszając uwagę, która skierowana powinna być na ratowanie życia, mienia i zdrowia, zarówno mieszkańców województwa, jak i turystów przebywających na ziemi pomorskiej - dodaje.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3589
Zapowiada się nowa dyslokacja karetek pogotowia na terenie Podkarpacia. Zmiany są konieczne, ze względu na poprawę bezpieczeństwa chorych. Po przeprowadzonych analizach okazało się, że czas dojazdu karetki pogotowia ratunkowego do Gorzyc z Tarnobrzega wynosi około 30 minut, tymczasem karetka powinien dotrzeć na miejsce w 15 minut.
Dłuższy czas dojazdu wynika przede wszystkim z natężenia ruchu. - Ponadto analizy pokazały na podstawie ubiegłego roku, że średnia wyjazdów karetki do Gorzyc wynosi już 2,6 razy dziennie - mówi Leszek Surdy, wójt Gorzyc.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2916
Jak informują internauci, w czwartek około godz. 17 na drodze lokalnej w miejscowości Kiedrzyn koło lotniska na Sadkowie miał miejsce poważny wypadek.
W wypadku sześć osób odniosło obrażenia. Na miejsce zdarzenia wysłano cztery zastępy straży pożarnej, łącznie 15 strażaków. - W tym samym momencie dojechały nasze zespoły oraz zespoły pogotowia ratunkowego, które zajęły się osobami poszkodowanymi - informuje oficer dyżurny straży pożarnej.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2749
System zadziałał prawidłowo - odpowiada starostwo w Pile na nasze pytania dotyczące zdarzenia na ulicy Bydgoskiej.
Do nieprzytomnego mężczyzny wezwano pogotowie. Pierwsi na miejscu byli jednak strażacy i to oni podjęli akcję reanimacyjną. Pilskie karetki były wówczas zaangażowane w inne akcje ratownicze.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3473
Pijany pacjent zaatakował w karetce ratownika medycznego. - Zaczął grzebać w szufladach, kopać, podszedł do mnie i uderzył z otwartej dłoni w głowę, podduszał - wylicza ratownik, któremu napastnik złamał rękę. 39-latek za swoje zachowanie usłyszał już zarzuty, grożą mu trzy lata więzienia.
Wszystko działo się w środę po południu, na ul. Libelta w Poznaniu. Zgłoszenie, jakie otrzymali ratownicy dotyczyło zachowania 39-letniego mężczyzny pod wpływem alkoholu. Policjanci chcieli go przewieźć na izbę wytrzeźwień, ale potrzebowali "zielonego światła" od pracowników pogotowia. W takich przypadkach sprawdza się zawsze, czy podróż radiowozem nie zagrozi życiu lub zdrowiu. - Był wydolny krążeniowo, ale chcieliśmy zawieźć go do kliniki psychiatrii, żeby wykluczyć ewentualne zaburzenia psychiczne - relacjonuje Mateusz Szymczak, pracownik pogotowia ratunkowego. Pijanego mężczyznę usadowiono w karetce. Swoje agresywne oblicze ujawnił, kiedy z zasięgu jego wzroku zniknęły policyjne koguty.
