- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3433
Policjanci odnaleźli rowery, które tydzień temu ktoś ukradł grupie ratowników olsztyńskiego PCK. Rowery odnaleziono w jednym z lombardów w Lublinie.
Przypomnijmy, w nocy 31 stycznia nieznani sprawcy dokonali włamania do pomieszczeń Grupy Ratownictwa PCK Olsztyn. Wolontariuszom skradziono dwa rowery, które służyły do ratowania życia i zdrowia mieszkańców Olsztyna oraz regionu podczas realizacji rowerowych patroli ratowniczych czy pełnienia służby medycznej podczas różnego rodzaju wydarzeń w tym imprez sportowych.
Tym samym odebrano ratownikom PCK narzędzie do skutecznego dotarcia do osób poszkodowanych i niesienia pomocy osobom potrzebującym.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5542
Planowana przez resort zdrowia rewolucja w ratownictwie będzie mieć łagodniejszy przebieg, niż planowano. Marek Tombarkiewicz zdecydował, że część lekarzy będzie jak dotychczas jeździć w ambulansach.
- W projekcie skierowanym do konsultacji przewidywano, że lekarze zostaną całkowicie zastąpieni przez ratowników oraz pielęgniarki systemu od 2020 r. Skąd zmiana stanowiska? - pyta "Dziennik Gazeta Prawna". A wiceminister Tombarkiewicz odpowiada, że osoby, które zdecydowały się na specjalizację z medycyny ratunkowej, często robiły to właśnie z myślą o pracy w karetkach, a więc powinny mieć taką możliwość.
Marek Tombarkiewicz podkreślił, że potraktowane będzie to jak prawa nabyte.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3945
Na jakie zmiany czekają ratownicy medyczni? Portal Medexpress.pl zapytał przewodniczącego Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego Romana Badach-Rogowskiego.
Właśnie ukazał się po konsultacjach projekt tzw. małej ustawy o PRM. Czy środowisko ratowników ma uwagi do tego projektu?
Ten projekt dotyczy systemu wspomagania dowodzenia ratownictwa medycznego, czyli dysponowania zespołami i komunikacji oraz dyspozytorni medycznych. Natomiast nie ma tam poruszonych dla nas spraw najważniejszych, jakie mają być zawarte w drugim projekcie tzw. dużej nowelizacji, oddanej pod konsultacje społeczne w tym samym terminie, co mały projekt. W nim mamy mieć do czynienia z upaństwowieniem ratownictwa, czyli zakazem realizacji zadań ratownictwa medycznego przez podmioty prywatne. Była w nim mowa m.in. o likwidacji zespołów specjalistycznych, o motocyklach w ratownictwie oraz etatyzacji.
Dlatego ten drugi projekt jest przez nas bardziej wyczekiwany. Mały projekt, obecnie wprowadzony, był do przewidzenia i wymaga szybkiego wprowadzenia po to, by system mógł działać. Ponieważ, jak do tej pory sprawa z SWDPRM była pod egidą ministra spraw wewnętrznych i administracji, to trzeba ją przesunąć w stronę ministra zdrowia. Sama kwestia skoncentrowanych dyspozytorni medycznych też wymaga wejścia w życie tego projektu.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3523
Przy ulicy Massalskiego w Kielcach od ponad roku stoi porzucona karetka pogotowia na krakowskich numerach rejestracyjnych. Auto zajmuje kilka miejsc parkingowych, z których powinni korzystać mieszkańcy bloku stojącego przy ulicy Triasowej 4.
- Samochód stoi w tym miejscu już od ponad roku. Mimo wielokrotnych interwencji mieszkańców problemu nie udało się rozwiązać. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze Straży Miejskiej w Kielcach, którzy stwierdzili, że w tej sprawie nie mogą nic zrobić. Problem do tej pory nie został rozwiązany, a sprawa jest wyjątkowo uciążliwa dla mieszkańców stojącego nieopodal bloku. Mają oni prawo do tego, by korzystać z parkingu, który obecnie zajmuje karetka. Poza tym samochód niszczeje i zaczyna wyglądać nieestetycznie - mówił jeden z naszych czytelników.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4896
Ratownicy medyczni nie rozpoznali zatrucia czadem. Objawy rodziny z Wąbrzeźna określili jako typowe dla grypy. Trzeźwy umysł i szybka reakcja asystentki rodziny z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej uratowała dwoje dzieci i dwie dorosłe osoby. - Gdyby nie jej reakcja, czteroosobowa rodzina z pewnością by już nie żyła - relacjonują strażacy.
W miniony czwartek rodzinę mieszkającą w małej miejscowości w województwie kujawsko -pomorskim odwiedziła Beata Wiśniewska, która sprawuje nad nią opiekę. Postanowiła wyjść z jednym z dzieci na spacer. Gdy wróciła, mama, jej partner i drugie dziecko nie byli w stanie samodzielnie podnieść się z łóżek. Pracownica MOPS od razu zadzwoniła po pogotowie.
Jak podaje „Gazeta Pomorska” w mieszkaniu były umieszczone dwa czujniki czadu, ale żaden z nich się nie włączył. Po przyjeździe karetki ratownicy wstępnie zbadali rodzinę. - Ale stwierdzili, że wszyscy mają objawy typowe dla grypy. Zaczęli mieć do mnie pretensje, że niepotrzebnie wzywałam pogotowie, że oni nie są od wypisywania recept. Pozwalali sobie na kąśliwe komentarze - mówi „Gazecie Pomorskiej” Beata Wiśniewska.
