Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej usłyszą bielszczanie, którzy zaatakowali lekarza i ratowników medycznych załogi pogotowia ratunkowego udzielających pomocy pijanemu 37-latkowi.
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę w jednym z mieszkań w Bielsku-Białej przy ul. Doliny Miętusiej. Pogotowie ratunkowe otrzymało wezwanie do nieprzytomnego mężczyzny. Gdy załoga przybyła na miejsce okazało się, że 37-latek był nietrzeźwy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dyspozytor pogotowia ratunkowego, odebrawszy wezwanie do nieprzytomnej 92-letniej kobiety, wysłał do niej karawan z miejscowego domu pogrzebowego.

Pogotowie do swojej 92-letniej babci wezwał wnuk, gdy staruszka straciła przytomność.Operatorowi miejscowego pogotowia wnuk podał szczegóły dotyczące stanu zdrowia babci, w tym jej wiek.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zbliżający się samochód z włączonymi czerwonymi bądź niebieskimi światłami błyskowymi oraz sygnałami dźwiękowymi dla każdego kierowcy jest znakiem, że musi zjechać w bok i przepuścić pojazd uprzywilejowany. Nie zawsze jednak udaje się uniknąć kolizji.

Otóż w miniony piątek w Oświęcimiu doszło do wypadku polskiej premier Beaty Szydło. Pancerny samochód premier niemal zderzył się z fiatem seicento. Szefowa rządu i jej kierowca w wyniku karambolu trafili do szpitala. Wiadomość o wypadku zdominowała czołówki polskich serwisów informacyjnych

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W poniedziałek w nocy karetka pogotowia została wezwana do zasłabnięcia 92-latki. Ratownicy medyczni, którzy przyjechali na miejsce uznali, że konieczna jest pomoc lekarza. Wezwano więc kolejną karetkę - z lekarzem, ale ten poinformował rodzinę, że pacjentka umiera i wyszedł. Kobieta dziś żyje. Dzięki ratownikom medycznym.

O całej sytuacji poinformowała nas rodzina seniorki. - W poniedziałek w godzinach wieczornych do mojej babci została wezwana karetka pogotowia z powodu zasłabnięcia i utrudnionego kontaktu - tłumaczy nasza czytelniczka. - Na miejscu dość szybko zjawili się dwaj ratownicy medyczni. Zaczęli badać babcię, która po ich przyjeździe odzyskała przytomność. Podczas prowadzonych badań przez ratowników, znów stan babci się pogorszył - dodaje.

Ratownicy ustalili, że 92-letnia kobieta ma bardzo niskie ciśnienie. Sami nie byli w stanie jej pomóc, dlatego postanowili wezwać na miejsce drugą karetkę - z lekarzem (dziś w większości karetek lekarzy nie ma). Dysponuje on bowiem np. większą liczbą leków, które można było zastosować w tym przypadku. - Po przyjściu do domu lekarz na wejściu już stwierdził, że babcia umiera, że mamy się z tym pogodzić, że nie ma już szans dla niej. Nawet jej nie zbadał. Nawet nie zlecił czegokolwiek. Krzyknął tylko na swój zespół, z którym przyjechał, że nic tu po nich, odwrócił się na pięcie i wyszedł z mieszkania - opisuje wnuczka kobiety.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Automatyczny defibrylator zewnętrzny trafił do rzeszowskiego schroniska dla bezdomnych. To prezent od prywatnego sponsora – firmy Clico z branży IT, który zgłosił się do Podkarpackiego Centrum Ratownictwa Medycznego.

Centrum wcześniej zorganizowało szkolenie dla bezdomnych z zakresu pierszej pomocy, a także z obsługi defibrylatora w ramach akcji "Każdy może zostać bohaterem". Jak mówi prezes prowadzącego schronisko dla bezdomnych Rzeszowskiego Towarzystwa Pomocy im. Św Brata Alberta - Aleksander Zacios, urządzenie pomagające w przywracaniu akcji serca może bardzo się przydać.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account