- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3018
Na ul. Małeckiego w Poznaniu zasłabł człowiek. Świadkowie wezwali pomoc - relacjonuje wyborcza.pl. - Mija 10 minut, kolejne 10 minut.... Na miejscu zdarzenia zjawiała się straż miejska, potem policja - spisują, odpytują, a karetki wciąż nie ma. Przyjechała po 40 minutach
Co się wydarzyło na Małeckiego? Zeznania świadków, pogotowia ratunkowego i centrum powiadamiania ratunkowego są sprzeczne. Oto, co udało nam się ustalić:
Wersja świadka: wstrząsająca nonszalancja
Środa wieczór, godz. 18.40, Michalina Jabkowska, nasza Czytelniczka idzie do sklepu. Zauważa na ulicy dziewczynę, która zatrzymuje ruch i wzywa pomocy. Na przejściu dla pieszych leży człowiek, przewrócił się i nie ma z nim kontaktu.
Robi się zbiegowisko, ludzie próbują pomóc mężczyźnie, dzwonią na pogotowie i policję. - Czekamy. Mija 10 minut, kolejne 10 minut. Zjawia się straż miejska z kocem termicznym i okrywa mężczyznę. Przyjeżdża policja - odpytuje i spisuje świadków zdarzenia. A karetki wciąż nie ma. Pojawia się dopiero ok. godz. 19.20. Czyli po 40 minutach od wezwania. Jesteśmy wstrząśnięci - opowiada Michalina Jabkowska.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1790
Jak podaje "Dziennik Polski", szkolenie dla ratowników medycznych zorganizowano w 2011 roku. Było to jednorazowe przedsięwzięcie.
Na zwierzętach, będących pod wpływem narkozy, chirurdzy prowadzili operacje, by zasymulować obrażenia, jakie spotkać można na polu walki, na przykład odmę płuc. Po szkoleniu zwierzęta nie zostały już wybudzone ze snu.
Szkolenie zorganizowano w 2011 roku. Wojsko nie zdradza, gdzie się odbyło. Wiadomo, że wzięło w nim udział około 40 żołnierzy.
"W Wojsku Polskim nie prowadziło się, ani nie prowadzi żadnych eksperymentów na zwierzętach" - zapewnia Ministerstwo Obrony Narodowej. Inspektorat Wojskowej Służby Zdrowia twierdzi, że wszystko odbyło się zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt i za zgodą komisji etycznej do spraw doświadczeń na zwierzętach - czytamy w gazecie.
Jak podaje "Dziennik Polski", podobne szkolenia prowadzą Amerykanie. Tam jednak strzela się do kóz, a zadaniem szkolonych jest udzielenie im pomocy i utrzymanie przy życiu przez 72 godziny.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1852
Karetka pogotowia, która wiozła chorego do szpitala w Zabrzu, ugrzęzła w błocie. W wydostaniu jej pomogli dopiero zabrzańscy strażacy.
W czwartek krótko przed godz. 23 zabrzańscy strażacy otrzymali nietypowe zgłoszenie. - Do dyżurnego zadzwonili ratownicy medyczni, którzy poprosili o pomoc - mówi Krzysztof Grabowiec, rzecznik straży pożarnej w Zabrzu. Karetka pogotowia ratunkowego, którą był przewożony pacjent, utknęła w błocie na ul. Kawika.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2289
Ujednolicenie standardów obsługi zgłoszeń alarmowych oraz szczegółowe
określenie wymagań stawianych przyszłym operatorom numerów alarmowych -
przewiduje uchwalona w piątek (22 listopada) ustawa o systemie
powiadamiania ratunkowego.
Przygotowane przez resort administracji i cyfryzacji rozwiązania normują zagadnienia z zakresu systemu powiadamiania ratunkowego, opierając system powiadamiania na Centrach Powiadamiania Ratunkowego (CPR).
Od 2014 roku we wszystkich CPR-ach obsługiwane będą zgłoszenia alarmowe, kierowane do numerów alarmowych 112, 997, 998 i 999.
Po wprowadzeniu ustawy wszystkie CPR-y w kraju mają pracować według tych samych procedur. W Centrach ma być wykorzystywany jeden system teleinformatyczny. Ustawa ujednolica także szkolenia operatorów numerów alarmowych oraz procedury obsługi zgłoszeń alarmowych.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1791
- A tam przyjmujący zgłoszenie przeprowadzi wstępną rozmowę, by ustalić rodzaj zagrożenia i lokalizację. Zapyta również o dane osobowe. Im więcej konkretnych informacji zostanie w ten sposób zebranych tym szybciej nadejdzie pomoc - wyjaśnia Sabina Kierepka ze Starostwa Powiatowego w Bochni.
Zgłoszenie następnie trafi do właściwych służb ratowniczych czy interwencyjnych. I tak, gdy znajdujemy się na terenie powiatu i potrzebna jest pomoc medyczna, zostaniemy przełączeni do dyspozytora medycznego w Tarnowie, który dokończy wywiad i skieruje na miejsce najbliższą załogę pogotowia ratunkowego.
