- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1830
W ciągu doby w całym województwie telefon 112 dzwoni około 2,5 tys. razy. Osiem na dziesięć połączeń to bezzasadne zgłoszenia - alarmuje szczecin.gazeta.pl. Dzwoniący śpiewają operatorom piosenki, proponują im seks, wulgarnie ich wyzywają. Tylko zgłoszenia od cudzoziemców nigdy nie są żartem
Zachodniopomorskie Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego działa od początku lipca.
Od 12 listopada do systemu są włączone kolejne powiaty: białogardzki, gryficki, kamieński, kołobrzeski, świdwiński i Świnoujście. To znaczy, że teraz operatorzy, którzy siedzą w Urzędzie Wojewódzkim na Wałach Chrobrego w Szczecinie, obsługują 16 powiatów i 1,4 mln ludzi. Do końca roku WCPR obejmie zasięgiem całe województwo (dodatkowo powiaty sławieński, szczecinecki, koszaliński i miasto Koszalin), czyli o 300 tys. ludzi więcej.
Zadaniem WCPR jest przekazywanie zgłoszeń do odpowiednich służb: policji, pogotowia czy straży pożarnej. Ale przede wszystkim odsiewanie żartownisiów, pomyłek i telefonów, które nie mają nic wspólnego z zagrożeniem życia czy bezpieczeństwa.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4021
Dotychczas ratownicy medyczni nie mieli wsparcia w rozstrzyganiu dylematów etycznych, które spotykały ich w codziennej pracy. Zdecydowali, że czas to zmienić i napisali pierwszy w Polsce Kodeks Etyki Zawodowej Ratowników Medycznych.
W ich profesji nie obowiązywał, żaden kodeks etyczny, który jasno wskazywałby postawę jaką należy przyjąć, kiedy przychodzi moment podjęcia decyzji, od której zależy życie i zdrowie pacjenta. Dokument opracowali z udziałem bioetyków, teologów, prawników oraz lekarzy.
Jak mówi portalowi rynekzdrowia.pl Andrzej Kopta, wiceprezes Społecznego Komitetu Ratownictwa Medycznego, celem było stworzenie zwięzłego zbioru zasad postępowania ratownika medycznego, który jednocześnie przekłada się na bezpieczeństwo pacjentów.
- Trzeba pamiętać, że ratownik medyczny często znajduje się w sytuacji, w której nie ma czasu na zastanawianie się jaki sposób działania jest moralny, prawidłowy z punktu etycznego. Ratownik musi działać błyskawicznie, dlatego potrzebne jest mu wsparcie, w postaci prostych zasad regulujących kwestie etyczne - wyjaśnia Kopta.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2286
Jak informuje dziennikzachodni.pl, największe w Polsce centrum powiadamiania ratunkowego w Katowicach nie ruszy w pełni, jak zakładano wcześniej, 20 listopada. Powodem jest zbyt mała na razie liczba operatorów spełniających stawiane im wysokie wymagania.
Według wcześniejszych zapowiedzi Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach, od pewnego czasu stopniowo rozszerzające terytorialnie swoją działalność, miało zacząć obsługiwać całe, zamieszkane przez 4,6 mln ludzi, woj. śląskie 20 listopada.
Jak poinformowała we wtorek rzeczniczka wojewody śląskiego Marta Malik, tak się nie stanie. Zapewniła, że zgodnie z rządowymi planami do końca 2013 r.
Centrum obejmie całe województwo – być może początkowo z jeszcze niepełną obsadą kadrową.
W tamtejszym centrum docelowo ma pracować ponad 90 operatorów; na jednej dwunastogodzinnej zmianie – 20. Ta liczba zapewnić ma odpowiednio krótki czas oczekiwania na połączenie. Według wtorkowej informacji Malik obecnie pracuje tam 57 operatorów, 30 zdało już niezbędne egzaminy, 19 ma do nich przystąpić jeszcze w tym tygodniu, a 16 kolejnych osób czeka na swoją kolej.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3024
Zbyt wielu ludzi ginie na drogach, tylko dlatego, że inni kierowcy nie potrafią im pomóc - czytamy w tvn24.pl. Tak uznali posłowie, którzy chcą, by praktyczny egzamin z pierwszej pomocy, był obowiązkową częścią egzaminu na prawo jazdy. Ośrodki szkolenia martwią się, skąd wezmą na to pieniądze, ale pomysłodawcy nie zamierzają się targować - WORD-y mają znaleźć środki i tyle.
Nawet 60 proc. Polaków nie potrafiłoby udzielić pomocy ofiarom wypadku – alarmują posłowie i przedstawiają projekt zmian w przepisach, który ma poprawić sytuację. Że nie jest dobrze potwierdza nasza sonda - zapytaliśmy kierowców, czy potrafią, czy pospieszyliby na ratunek - wielu wprost przyznaje, że... nie.
Decydują cztery pierwsze minuty
W weekend swój eksperyment przeprowadziła też katowicka fundacja „A widzisz”: razem z drogówką i strażą pożarną zatrzymywali kierowców i prosili ich o udzielenie pierwszej pomocy przy pozorowanym wypadku. Wynik? - Te osoby (poszkodowane w wypadku) miałyby marne szanse, żeby przeżyły do momentu przyjazdu pogotowia ratunkowego – mówi w rozmowie z „Faktami” TVN kpt. Janusz Samonek ze straży pożarnej w Tychach.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2125
Śląska policja przeprowadziła w niedzielę z udziałem zatrzymywanych kierowców symulację akcji ratunkowej po wypadku drogowym - informuje portal katowice.gazeta.pl. - Wszystkie osoby, które prosiliśmy o pomoc, były spanikowane lub sparaliżowane strachem - mówi podinspektor Włodzimierz Mogiła.
Nietypowy happening przeprowadzono w Tychach przy trasie łączącej Oświęcim z Mikołowem. Na przydrożnym parkingu w pobliżu cmentarza ustawiono dwa wraki, do których weszli pozoranci udający rannych. W jednym wozie leżał mężczyzna z rozbitą głową, a w drugim kobieta w ciąży, a na tylnej kanapie siedziało dziecko wpięte do fotelika. Policjanci i strażacy zatrzymywali przejeżdżające auta i prosili ich kierowców o pomoc w akcji ratunkowej.
- Wszyscy byli spanikowani lub sparaliżowani strachem - mówi podinspektor Włodzimierz Mogiła, rzecznik prasowy śląskiej drogówki.
