Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Krakowskie Pogotowie Ratunkowe kupiło nowy sprzęt, który będzie służył pacjentom. Do ambulansów trafiło siedem urządzeń do automatycznej kompresji klatki piersiowej, trzy najnowszej generacji defibrylatory, sześć respiratorów, dwa krzesełka kardiologiczne oraz trzy ssaki elektryczne.

Urządzenia do automatycznej kompresji klatki piersiowej do niedawna były w Polsce nowością, ale obecnie coraz częściej są wykorzystywane w ambulansach. Tego rodzaju aparatura ułatwia prowadzenie resuscytacji chorych, u których doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Urządzenie jest bardzo efektywne.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Józef Zygmunt, dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, uważa, że kierowanej przez niego jednostce potrzeba większej liczby karetek.

Iloma ambulansami dysponuje aktualnie Sądeckie Pogotowie Ratunkowe?

 Mamy trzy karetki typu S (z lekarzem przyp. red.) oraz 9 ambulansów typu P, czyli karetek z załogą złożoną z ratowników medycznych. „Eski” stacjonują w Nowym i Starym Sączu oraz w Krynicy. Uważamy, że to za mało.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Przychodnie w Łodzi wzywają karetki do stanu zagrożenia życia, a gdy ratownicy dojeżdżają na miejsce, czeka na nich chory ze skierowaniem na przyjęcie do szpitala. Ratownicy medyczni czują się bezsilni i piszą do NFZ, by zareagował i przychodnie przestały wysługiwać się karetkami ratownictwa medycznego do transportu sanitarnego pacjentów.

Pogotowie jak transport sanitarny

– Wezwanie do przychodni POZ, ostra niewydolność oddechowa. Stan zagrożenia życia. Według wiedzy medycznej taki pacjent dusi się i z pewnością nie jest zdolny do samodzielnego siedzenia w poczekalni. Przyjeżdżam, a mężczyzna siedzi sam ze skierowaniem na transport sanitarny i wita nas: „Dzień dobry, panowie po mnie” – mówi nam jeden z ratowników medycznych z Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Przedłużenie o kwartał terminu, w którym będą obowiązywały umowy, jakie prywatne firmy zawarły z NFZ na ratownictwo medyczne - to jedna z poprawek, którą w środę Senat wprowadził do ustawy dotyczącej upaństwowienia ratownictwa medycznego.

Sejm uchwalił tzw. małą nowelizację ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (PRM) w połowie kwietnia. Najważniejsze regulacje dotyczą zawierania umów na zadania zespołów ratownictwa medycznego z podmiotami z większościowym udziałem kapitału publicznego i przejęcia przez ministra zdrowia od MSWiA Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, będącego narzędziem teleinformatycznym do obsługi zgłoszeń alarmowych.

MZ podkreśla, że nowelizacja zawiera wiele zmian oczekiwanych przez środowisko ratownictwa medycznego, m.in. przejęcie dyspozytorni medycznych przez wojewodów, zapewnienie dostępu do wsparcia psychologicznego dla dyspozytorów medycznych, doprecyzowanie możliwości wykonywania zawodu przez ratownika medycznego w jednostkach podległych ministrowi obrony narodowej, a także w policji i w Służbie Ochrony Państwa. Nowela zakłada też m.in. rozszerzenie o kardiologię i neurologię katalogu specjalizacji lekarskich, które umożliwią uzyskanie statusu lekarza systemu PRM.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ratownik medyczny ​Adam Piechnik jest zbulwersowany przyjętą w ubiegłą środę przez Senat poprawką, która zakłada, że umowy zawarte pomiędzy prywatnymi karetkami a NFZ miałyby obowiązywać do 31 marca 2019 roku. - Rząd celowo odkłada w czasie szereg zapowiadanych zmian - skomentował.

Zdaniem Piechnika absolwenci RM z powodu niskich zarobków coraz częściej nie chcą wykonywać zawodu. - Choć nie chciałbym obrazić pracowników innych zawodów, to muszę przyznać, że rząd nie zapewnia nam dochodu nawet na poziomie ekspedienta w sklepie - wyjaśnił.

Piechnik przypomniał, że ratownicy medyczni chcą etatyzacji. - Część ratowników medycznych uważa, że z pracą na etacie należy połączyć dodatkowe dyżury. Są one nam bardzo potrzebne. Nikogo nie satysfakcjonuje praca za 2600 zł bez możliwości dorobienia - powiedział Adam Piechnik. - Etatyzacja jest korzystna dla ratowników medycznych. Ale praca w podmiotach, które będą narzucać stawki, ograniczając dostęp do dodatkowych dyżurów nie wchodzi w grę - dodał.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account