- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4162
By napisać książkę "Mali bogowie 2. Jak umierają Polacy" dziennikarz Paweł Reszka został ratownikiem medycznym. Jeździł karetką do umierających i ciężko rannych. Przyglądał się pracy na szpitalnym oddziale ratunkowym. "Mogłem zobaczyć, na co choruje nasz społeczeństwo i na co choruje system, który ma leczyć" – pisze autor. Wirtualna Polska publikuje fragmenty jego najnowszej książki.
Artur był po dyżurze. (…) Właśnie zgodził się, że "wkręci" mnie do karetki. Opowiadał, jak mam się zachowywać, na co zwrócić uwagę, sypał anegdotami. Krążył, krążył, ale w końcu musiał dojść do "tego":
- Ta praca nie wychodzi z głowy. Pojeździsz, zobaczysz. (…) Ludzie próbują to jakoś z siebie wyrzucić. Mają kochanki. Jeżdżą za szybko na motorze. Zaczynają pić. Czasem nic nie pomaga.
Niedawno samobójstwo popełnił jeden z ratowników. Znaleziono go w domu, obok puste opakowanie po tabletkach. Tego wieczoru napisał do Artura esemesa. Chciał się umówić na wódkę. Ale Artur miał trudny dyżur. Nie miał nawet czasu spojrzeć na ekran telefonu. (…)
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2776
Na pierwszą misję do Iraku wyjechała po sześciomiesięcznej służbie w wojsku. Gdy był ostrzał bazy, nie wiedziała, czy ma biec do schronu czy do szpitala. Gdy patrol wjechał na ajdika i słyszała komendę: „medyk naprzód”, mimo strachu bez namysłu biegła na pomoc rannym. Por. Monika Ner, ratownik medyczny, była na czterech misjach wojskowych.
– Na misji ratownik zawsze towarzyszy żołnierzom wyjeżdżającym na patrol. Można go rozpoznać po nożyczkach przypiętych do munduru. Są one niezbędne, gdy trzeba rozciąć mundur, aby zrobić opatrunek – mówi por. Monika Ner. O swoich doświadczeniach opowiadała podczas „Wieczoru z weteranem” poświęconego działalności służb medycznych poza granicami państwa.
O tym, że w przyszłości będzie ratowała ludzi, zdecydowała już w liceum. Skończyła Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Nysie i została ratownikiem medycznym. Do wojska wstąpiła 12 lat temu. Przypadkiem – podkreśla. Mężczyznom, twierdzącym, że wojsko nie jest dla kobiet, postanowiła udowodnić, że nie mają racji. Po skończeniu Szkoły Podoficerskiej Służb Medycznych w Łodzi trafiła do 2 Szpitala Operacji Pokojowych we Wrocławiu. Wiedziała, że prędzej czy później czeka ją wyjazd na misję zagraniczną. Nie myślała, że stanie się to zaledwie po miesiącu służby. – Byłam pewna, że dowódca nie zabierze na misję takiego żółtodzioba, jakim wówczas byłam – opowiada. Stało się jednak inaczej. Dostała przydział, a rozkaz to rozkaz. Praktyki przed wyjazdem odbyła w pogotowiu ratunkowym. Zdobyła doświadczenie, które potem przydało się na polu walki.
- Szczegóły
- ratmedR
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3061
- Szczegóły
- ratmedR
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2648
- Szczegóły
- ratmedR
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3478
Ratowanie życia ludzkiego "na cito", w trybie pilnym to odpowiedzialność państwa – wskazał w środę szef MZ Łukasz Szumowski, odnosząc się do uchwalenia przez Sejm noweli dotyczącej upaństwowienia ratownictwa medycznego.
Przekazał jednocześnie, że trwają prace, by transport specjalistyczny był odrębnym "produktem", a firmy prywatne mogły świadczyć takie usługi.
Sejm uchwalił w ubiegłym tygodniu ustawę przewidującą upaństwowienie systemu ratownictwa medycznego. Najważniejsze zmiany dotyczą zawierania umów na zadania zespołów ratownictwa medycznego z podmiotami z większościowym udziałem kapitału publicznego i przejęcia przez ministra zdrowia od MSWiA Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, będącego narzędziem teleinformatycznym do obsługi zgłoszeń alarmowych.
