Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia dotyczący organizacji dyspozytorni medycznej. Projekt ma umożliwić funkcjonowanie dyspozytorni w oparciu o nową strukturę organizacyjną, z wykorzystaniem Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego. Określa też zakres dokumentacji prowadzonej przez dyspozytorów medycznych po przejściu dyspozytorni w struktury urzędów wojewódzkich.

Projekt określa sposób organizacji dyspozytorni medycznej. Zakłada się, że dyspozytorzy medyczni podzieleni zostaną na dyspozytorów przyjmujących zgłoszenia alarmowe i powiadomienia o zdarzeniu oraz dyspozytorów wysyłających zespoły ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia. Obie grupy dyspozytorów wykonywać będą swoje zadania w wydzielonych częściach jednej dyspozytorni medycznej – w części operatorskiej i dyspozytorskiej.

Pracę nadzorować będzie główny dyspozytor

Na bieżąco nadzorować pracę dyspozytorów będzie główny dyspozytor, a pod jego nieobecność - zastępca głównego dyspozytora. W dyspozytorni medycznej wydzielone zostanie także stanowisko pracy kierownika dyspozytorni oraz (fakultatywnie) jego zastępcy, a także stanowisko administratora Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jak powiedział nam ratownik, on i jego koledzy nie chcą podwyżki, ale chcą otrzymać to, co im się należy.

- Minister Zdrowia obiecał wszystkim ratownikom w Polsce premię w wysokości dwa razy po czterysta złotych. Zdajemy sobie sprawę, że po odjęciu podatku, kwota ta będzie niższa. My tymczasem otrzymaliśmy pierwszą transzę w wysokości 105 zł, a drugą trochę wyższą, ale „doklejoną” do podstawy. Dyrektor obiecał, że da nam jeszcze po 230 złotych, jednak nikt nie widział tych pieniędzy - mówi przedstawiciel ratowników (nazwisko do wiadomości redakcji).

- To jednak nie wszystko. Ostatnio zabrano nam z pensji tak zwany dodatek pogotowiany, który był rekompensatą za pracę w trudnych warunkach. To było jakieś 700 zł miesięcznie. W tej sprawie związki zawodowe rozmawiały z dyrektorem naszego szpitala. Obiecał, że otrzymamy równowartość tej kwoty do pensji. Tymczasem mamy na koncie zaledwie 270 złotych. My nie chcemy, żeby dyrektor nam dołożył, ale by nam nie zabierał - żali się ratownik. W szpitalach w całej Polsce odchodzi się od tego dodatku, jednak jak usłyszeliśmy od ratownika, w większości placówek dyrekcja obiecuje rekompensatę. Dyrektor naszej placówki poinformował nas, że nikt ze związków nie podjął działań w tym kierunku. - Wypłaciłem ratownikom wszystkie środki, które dostałem z ministerstwa. Faktycznie, pierwszą transzę dodatkowo do wypłaty, drugą wliczoną do pensji. Ministerstwo nie określiło jednak, w jaki sposób te pieniądze mają trafić do ratowników - mówi dyrektor ZOZ-u Przemysław Bury.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

30 uciśnięć i 2 wdechy. To elementarz pierwszej pomocy, o którym cały czas trzeba przypominać - poinformował portal bydgoszcz.eska.pl

-Każda minuta jest na wagę życia – przypomina Krzysztof Wiśniewski z bydgoskiego pogotowia. -Nie można czekać bezczynnie na przyjazd karetki. Jeżeli my, świadkowie zdarzenia nie będziemy udzielać pierwszej pomocy , ten pacjent traci szanse na przeżycie, na powrót do zdrowia. 3-4 minuty bezczynności powodują nieodwracalne zmiany w mózgu.

Czy potrafimy udzielać pierwszej pomocy? Zapytaliśmy o to bydgoszczan.

- Nie wiem. Jeżeli byłaby taka potrzeba, to myślę, że bym się podjęła, ale to bardzo duże wyzwanie.

-Mnie to się wydaje, że każdy dąży z pomocą. Jakkolwiek się pomaga.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

To miał być rutynowy transport pacjenta z wyrzyskiego szpitala do pilskiego. Ratownicy byli już w Pile, na ulicy Przemysłowej, kiedy w karetkę pogotowia uderzyła skoda. Karetka przewróciła się.

Do wypadku doszło w czwartek, 12 kwietnia, kilka minut po godzinie 14. Karetka transportowa ze szpitala w Wyrzysku wiozła pacjenta na tomografię jamy brzusznej w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. Byli już niedaleko celu kiedy na ulicy Przemysłowej uderzyła w nich skoda. 34-letnia pilanka, która siedziała za kierownicą, tłumaczyła się, że oślepiło ją słońce. Dlatego zjechała na przeciwległy pas ruchu, na którym była karetka.

Czytaj więcej: naszemiasto.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W nocy 21 na 22 marca zespół ratownictwa medycznego SP ZOZ Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu, wracając z transportu, dostrzegł pożar. Ratownicy ruszyli na pomoc poszkodowanym, ratując ich życie i zdrowie.

- Wracaliśmy z Centrum Pediatrii w Sosnowcu, kiedy przy ulicy Kombajnistów spostrzegliśmy pożar pustostanu – mówi ratownik medyczny Adrian Uciński.

 Przed płonącym budynkiem klęczał około czterdziestoletni mężczyzna z wyraźnymi ranami pooparzeniowymi.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account