- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2290
Chciał obciąć głowy. Był agresywny. Mężczyznę obezwładniła policja. Właśnie do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie.
Podobnych zdarzeń przybywa. Karol G. ma 36 lat. Z zawodowym wykształceniem. Bezrobotny. Znany doskonale policji z wielu rozmaitych interwencji. To on wezwał pogotowie na ul. Targową w Czersku. Jest tam budynek komunalny. Policjanci, strażacy i pracownicy pogotowia doskonale znają ten adres. Gdy słyszą dobrze sobie znany numer posesji, liczą się z kłopotami. I tak było niestety w tym wypadku. G. wezwał pogotowie do kompana od alkoholu. Trzeba było udzielić mu pomocy. Był ranny w rękę.
Pogotowie przyjechało, ale miało problem z podjęciem swoich obowiązków, bo G. im je wyjątkowo utrudniał. Awanturował się, był agresywny i pijany. W pijackim zwidzie nie panował nad swoimi reakcjami. Groził, że pozabija. Słowa były dosadne. Lekarz, ratownik medyczny i pielęgniarka doskonale zapamiętali, co krzyczał. - Jestem z lasu. Zaj... was! Obetnę wam głowy. Idę po piłę. Co wykrzyczał, to zrobił. Wybiegł z mieszkania. Zagrożenie było realne. Na miejscu szybko pojawili się policjanci. Obezwładnili go, G. był już w swoim mieszkaniu.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4393
– Jesteśmy szaleńcami, że decydujemy się pracować w takich warunkach. Zarabiamy bardzo niewiele, ryzykując tak dużo – mówi Daniel Glazer, który od dwóch lat pracuje jako ratownik medyczny. O jakich kwotach mowa? – Kiedyś wstydziłem się o tym rozmawiać – przyznaje. Dziś ten okres ma już za sobą.
RAFAŁ GĘBURA: Od dwóch lat pracujesz jako ratownik medyczny. Ile żyć uratowałeś?
DANIEL GLAZER: Staram się nie liczyć, bo statystyki niestety nie są dla mnie korzystne. Kiedy mamy pacjentów w podeszłym wieku i podejmujemy się akcji reanimacji, to nie wiadomo co byśmy robili i jak bardzo byśmy chcieli temu pacjentowi pomóc w pewnym wieku po prostu nadchodzi czas i jesteśmy bezradni. Ale mogę się pochwalić, że kilku pacjentów udało się uratować.
Jak wygląda statystyka?
– Na 10 reanimacji 2-3 są udane. Tutaj mam na myśli, że pacjent trafia do szpitala.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2560
Pogotowie Ratunkowe w Jeleniej Górze swoim rejonem operacyjnym obejmuje powiaty: jeleniogórski, kamiennogórski, lwówecki i lubański. W zespołach ratownictwa medycznego w ciągłej eksploatacji jest 13 karetek, które przejeżdżają rocznie blisko 750 tys. km. Dziś flota pogotowia powiększyła się o nowy ambulans i sprzęt medyczny wartości blisko 750 tys. zł.
Dziś Paweł Hreniak, wojewoda dolnośląski przekazał Pogotowiu Ratunkowemu w Jeleniej Górze kompletnie wyposażony ambulans Marcedes 319 oraz defibrylator, respirator i urządzenie do kompresji klatki piersiowej typu Lukas.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2154
Politycy Partii Razem złożyli w piątek petycję do marszałka Cezarego Przybylskiego o zwiększenie liczby stanowisk w dyspozytorniach karetek pogotowia. To pokłosie likwidacji 10 dyspozytorni w województwie, po której czas oczekiwania na połączenie zwiększył się nawet do 15 minut.
Po przeprowadzonej jesienią restrukturyzacji dyspozytorni karetek pogotowia ratunkowego w województwie dolnośląskim pozostały dwie centrale – we Wrocławiu i w Legnicy. Łącznie zatrudniają jedynie 15 pracowników, którzy obsługują połączenia z całego niemal 3-milionowego województwa. – Nie możemy oszczędzać na systemie, którego zadaniem jest ratowanie ludzkiego życia – mówi Iwo Augustyński z Partii Razem.
– Teraz we Wrocławiu dziewięciu pracowników obsługuje prawie 2 mln mieszkańców, a w Legnicy 6 osób przeszło milion. Liczba połączeń wzrosła dramatycznie. Z 30 do 60 tysięcy we wrocławskiej dyspozytorni a w legnickiej z 7 do ponad 18 tysięcy – zaznacza. Pacjenci oczekują na połączenie alarmowe nawet kilka minut. – Po prostu nie mamy wolnych telefonów, bo wszystkie są zajęte przez dzwoniących.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1938
Bielskie Pogotowie Ratunkowe na wniosek samorządu powiatu bielskiego przekazało samochód ratownictwa medycznego dla szpitala w Kicmaniu na Ukrainie.
Powiat kicmański od wielu lat jest partnerem powiatu bielskiego. Jest to w pełni wyposażona karetka Mercedes Sprinter z napędem na cztery koła. W związku z tym, że jest to pięcioletnie auto, nie może już być używane w naszym systemie ratownictwa.
Uroczystego przekazania auta dokonał starosta bielski Andrzej Płonka w towarzystwie członków zarządu Katarzyny Adamiec, Stanisława Pięty i dyrektora BPR Wojciecha Waligóry.
