Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W przyszłym tygodniu Sejm zajmie się projektem zmian w ratownictwie medycznym. Nowelizacja ustawy wprowadza m.in. upaństwowienie ratownictwa.

Na 9 stycznia zostało zaplanowane pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz niektórych innych ustaw.

Zmiana dotyczy m.in. przejęcia przez Ministra Zdrowia zadań w zakresie utrzymania i obsługi technicznej Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, dotychczas realizowanego przez ministra właściwego do spraw administracji publicznej.

Nowelizacja wprowadza pojęcie "dyspozytorni medycznej", która stanie się komórką organizacyjną urzędu wojewódzkiego, pełniącą rolę ośrodka działania SWD PRM na terenie województwa.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Od 6 do 9 minut – tyle czasu najczęściej zajmowało zespołom ratowników medycznych dotarcie na miejsce zdarzenia w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców w 2016 r. – wynika z danych GUS. W województwach śląskim i mazowieckim czas ten przekraczał ustawowe normy.

Z raportu Głównego Urzędu Statystycznego na temat ochrony zdrowia w 2016 r. wynika, że zespoły ratownictwa medycznego (ZRM) wyjeżdżały na interwencje prawie 3,2 mln razy, a więc niemal o 1,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Przeciętnie w przeliczeniu na 1 tys. ludności przypadało 82,4 wyjazdu.

Według danych GUS, mediana czasu dotarcia ratowników na miejsce zdarzenia w niemal wszystkich województwach spełniała ustawowe kryteria (w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców czas ten nie powinien przekraczać 8 minut, a 15 minut w mniejszych miejscowościach). Natomiast maksymalny czas dotarcia zespołu nie powinien przekraczać 15 minut w mieście powyżej 10 tys. mieszkańców i 20 minut poza miastem powyżej 10 tys. mieszkańców.

Najkrótsze średnie czasy dojazdów ZRM zanotowano w miastach w województwach zachodniopomorskim, lubuskim, pomorskim, wielkopolskim i świętokrzyskim - ratownicy docierali na miejsce zdarzenia zazwyczaj w 6 minut od przyjęcia zgłoszenia przez dyspozytora.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Karetka pogotowia zderzyła się z oplem. Ambulans, który jechał na sygnale, przewoził noworodka. Policja przyjechała na miejsce wypadku i ukarała mandatem kierowcę karetki.

Do zdarzenia doszło we wtorek 2 stycznia około godz. 22.30. Przy skrzyżowaniu mostu Świętokrzyskiego z Wybrzeżem Szczecińskim karetka zderzyła się z samochodem osobowym marki opel.

- Akcja JRG 5 (Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej - red.) przy ul. Zamoście 2 / Wybrzeże Szczecińskie gdzie miał przed chwilą miejsce wypadek karetki pogotowia ratunkowego przewożącej noworodka z pojazdem osobowym - relacjonowała straż pożarna.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Z raportu Głównego Urzędu Statystycznego na temat ochrony zdrowia w 2016 r. wynika, że w systemie ratownictwa medycznego w zeszłym roku pracowało 8,7 tys. ratowników medycznych ze średnim wykształceniem oraz 0,6 tys. z wykształceniem wyższym magisterskim. Świadczeń medycznych udzielało nam 1492 zespołów (o 6 więcej niż przed rokiem), w tym 932 (62%) zespołów podstawowych i 560 (38%) specjalistycznych.

Jednak w porównaniu do 2015 r. liczba ratowników zmalała o niemal 1000 osób! Spadła także liczba pielęgniarek systemu (ok. 50 pielęgniarek) oraz lekarzy systemu (o ok. 250 osób).

Wzrosła za to liczba wyjazdów o 1,1 proc. w porównaniu z 2015 r. (poniżej 3,2 mln).

W 2016 r. niemal we wszystkich województwach zespoły ratownictwa medycznego docierały na miejsce zdarzenie zgodnie z ustawowymi kryteriami (mediana czasu dotarcia nie powinna być większa niż 8 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 15 minut poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców, a trzeci kwartyl czasu dotarcia odpowiednio 12 i 20 minut.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W kilkunastu miejscach w Białymstoku zostały zamontowane defibrylatory, które ułatwiają i przyspieszają udzielenie pierwszej pomocy w nagłych przypadkach.

Montaż urządzeń był możliwy dzięki realizacji projektu z Budżetu Obywatelskiego 2017. Defibrylatory są przystosowane dla dorosłych i dla dzieci. Gabloty, w których zostały zamontowane, są wyposażone w moduł GSM informujący Straż Miejską i Biuro Zarządzania Kryzysowego o każdorazowym otwarciu.

– Dzięki defibrylatorom białostoczanie zyskają większe poczucie bezpieczeństwa. Łatwiej będzie można im pomóc na przykład w sytuacji nagłego zatrzymania układu krążenia – powiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. – Pomoc przedmedyczna na pewno będzie bardziej skuteczna.

W 13 miejscach defibrylatory już zostały zamontowane, w gablotach na zewnątrz obiektów: w budynkach Urzędu Miejskiego przy ul. Słonimskiej, J. K. Branickiego, Składowej, Legionowej, dr. I. Białówny, gen. J. Bema, na budynku Straży Miejskiej przy ul. Suraskiej, w Parku Planty, na białostockich pływalniach, na lodowisku i w Muzeum Wojska.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account