Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ciechocinek może pochwalić się dwoma nowymi, ogólnodostępnymi defibrylatorami AED. Nowoczesne urządzenia pojawiły się wewnątrz Hali Sportowej przy ulicy Lipnowskiej oraz na ścianie zewnętrznej budynku Kina Zdrój, tuż przy wejściu głównym.

Zakup Lifepaków CR Plus to wynik wybranego przez mieszkańców projektu ubiegłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego – mówi Leszek Dzierżewicz, burmistrz Ciechocinka. W ramach wdrożenia programu PAD, czyli Publicznego Dostępu do Defibrylacji przeprowadzone zostało również profesjonalne szkolenie na temat Resuscytacji Krążeniowo-Oddechowej, a także obsługi AED – dodaje.

Program PAD zakłada przede wszystkim instalację defibrylatorów w miejscach dużego zagęszczenia ludności, w których przypadek Nagłego Zatrzymania Krążenia odnotowano na przestrzeni ostatnich 5 lat przynajmniej raz. W Polsce NZK dotyka ponad 40 tys. osób i według danych GUS, aż 46% zgonów w naszym kraju spowodowanych jest chorobami układu krążenia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pogotowie Ratunkowe chce kupić kolejny jednoślad ratowniczy w przyszłym roku. Pojazd ruszy w trasę pod koniec kwietnia 2018r. Od lipca 2017r. pojazd był wzywany do różnych zdarzeń 300 razy. Na motocyklu jeździło na zmianę 6 ratowników medycznych.

Pierwszy motoambulans sprawdził się na szóstkę. Ratownicy obsługujący ten pojazd mieli sezon bardzo pracowity. W mieście tradycyjne karetki Pogotowia Ratunkowego mają coraz większe trudności z dotarciem na miejsce wypadku. Muszą omijać korki na drogach, szlabany, słupki, bramki i inne przeszkody. Tymczasem motoambulans może dotrzeć szybko w każde miejsce.

Mówi Szymon Katafias, jeden z dwóch ratowników medycznych, który jeździł motoambulansem - Tradycyjny ambulans osiąga prędkość 100 km/h w 30 sekund. Motocykl rozpędza się do setki w cztery sekundy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Szefowie pogotowia wychodzą z aresztu - zdecydował Sąd Okręgowy. Urząd marszałkowski oczekuje od dyrektora dymisji.

Dyrektor wrocławskiego Pogotowia Ratunkowego i jego zastępczyni wyjdą z aresztu po wpłaceniu 20 tysięcy złotych kaucji - zdecydował w poniedziałek wrocławski Sąd Okręgowy. Na wpłatę mają siedem dni. Radczyni prawna pogotowia wychodzi na wolność bez żadnej kaucji. Wszystkie trzy osoby zostały aresztowane w połowie października. Śledczy zarzucają im zamiatanie pod dywan sprawy śmierci pacjenta, mobbing, nepotyzm i nieprawidłowości przy inwestycjach prowadzonych przez pogotowie.

W poniedziałek Sąd Okręgowy zajmował się zażaleniami na decyzje o aresztowaniu całej trójki. Obrońcy i prokurator przemawiali niemal dwie godziny. Ostatecznie sąd zmienił decyzje sprzed trzech tygodni. Dyrektor pogotowia Wincenty M. wyjdzie z aresztu, o ile wpłaci 20 tysięcy złotych kaucji.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

NFZ i inspektorzy pracy ukarali spółkę AMG Centrum Medyczne, która odpowiadała do czerwca za ratownictwo.

Po kontroli łódzki NFZ 11 lipca zerwał umowę ze spółką AMG CM na ratownictwo medyczne w pow. rawskim i gminie Głuchów (pow. skierniewicki). - Umowa została zerwana z uwagi na zagrożenie zdrowia lub życia pacjentów - mówi Anna Leder, rzecznik NFZ w Łodzi. Kontrola była kontynuowana i NFZ nałożył na spółkę karę finansową 38 tys. zł. Okazało się też, że spółka nie zapłaciła ratownikom za pracę w maju i czerwcu, a pierwsze dni lipca pracowali bez podpisanych umów. Kontrolę przeprowadził Okręgowy Inspektorat Pracy w Katowicach (red - AMG zarejestrowana jest w Sosnowcu).

Inspektorat nałożył na spółkę karę finansową i wystąpił o wypłaty zaległych pensji dla ratowników. Co ciekawe, równolegle spółka złożyła doniesienie do prokuratury na ratowników. Mieli oni narazić zdrowie mieszkańców bo odstąpili od pracy 11 lipca.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

- Skoncentrowana dyspozytornia medyczna pozwoli nam na szybką reakcję podczas masowych zdarzeń, kiedy w jednym czasie wpływa bardzo dużo zgłoszeń - mówił na uroczystym otwarciu nowej jednostki w Gdańsku wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

Przez ostatni rok na Pomorzu stopniowo likwidowano mniejsze dyspozytornie medyczne. Cel był jeden - skupienie ich w większej jednostce w Gdańsku. W poniedziałek uroczyście otwarto nowoczesną dyspozytornię na Przymorzu.

WSZYSTKO W JEDNYM MIEJSCU

Według pomorskiego wojewody Dariusza Drelicha skoncentrowana dyspozytornia medyczna ma wiele zalet. - Ten system pozwala na zintegrowanie dyspozytorni nie tylko w skali województwa, ale też w skali całej Polski. Jak rejony były małe, to w takim miejscu pracował jeden dyspozytor. I gdy otrzymywał kilka zgłoszeń, to musiał się nimi po kolei zajmować. Tutaj można je obsługiwać w tym samym czasie - wyjaśniał i podkreślał, że działanie dyspozytorni będzie widoczne podczas masowych zdarzeń czyli takich, kiedy telefony rozdzwaniają się w jednym momencie.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account