- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3352
Rozmowy o dodatkowej karetce dla naszego miasta trwały od kilku lat. Jak się dowiedzieliśmy – w ustalanym właśnie planie zabezpieczenia medycznego w województwie zachodniopomorskim przewidziano dodatkowy całoroczny zespół ratownictwa medycznego dla Kołobrzegu.
To dobra wiadomość nie tylko dla służb ratowniczych ale przede wszystkim kołobrzeżan. Dotychczasowe zabezpieczenie medyczne czyli dwie karetki – podstawowa i specjalistyczna w Kołobrzegu oraz jedna w Rymaniu i sezonowa w Ustroniu Morskim, nie było wystarczające dla miasta, które co roku odwiedzają setki tysięcy turystów. Taką argumentację podnosił m.in. prezydent Janusz Gromek w wystosowanym rok temu liście do wojewody oraz obaj kołobrzescy posłowie Marek Hok i Czesław Hoc.
O tym, że w Kołobrzegu brakuje całorocznej karetki świadczył również tzw. wysoki współczynnik wyjazdów Straży Pożarnej za Pogotowie Ratunkowe.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3660
Coraz częściej czytamy i słyszymy w mediach o skutecznym zastosowaniu urządzeń do automatycznej defibrylacji, tzw. AED. Jest to urządzenie które jest niezbędne podczas nagłego zatrzymania krążenia. Dzięki ogólnopolskiej idei wczesnej defibrylacji, coraz więcej tego typu urządzeń pojawia się w miejscach publicznych (np. kina, dworce, urzędy użyteczności publicznej). Dzięki temu świadkowie zdarzenia mogą skutecznie ratować osoby, jeszcze przed przyjazdem zespołów ratownictwa medycznego.
Niestety defibrylatory nie są wymagane w gabinetach Podstawowej Opieki Zdrowotnej, Narodowy Fundusz Zdrowia nie wymaga od lekarzy takiego sprzętu!
W związku z tym, skierowaliśmy nasze zapytanie do rzecznika Zachodniopomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Szczecinie p. Małgorzaty Koszur.
Witam, piszę do Państwa w bardzo ważnej sprawie. Mianowicie chodzi mi o możliwość wczesnej defibrylacji w przychodni POZ. Jak zapewne pani wiadomo, wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji mówią jasno, że w przypadku nagłego zatrzymania krążenia w mechaniźmie migotania komór, wczesna defibrylacja (w pierwszych minutach po NZK) zwiększa szanse na przeżycie pacjenta, aż o 75 %. Stąd powstała idea AED, czyli automatycznej defibrylacji jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego. W związku z tym takie defibrylatory pojawiły się w galeriach handlowych, kinach, dworcach czy urzędach. Często czytamy w mediach, że te urządzenia są z powodzeniem wykorzystywane przez świadków zdarzenia i skutecznie ratują życie.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4205
Już wkrótce połączenia alarmowe 997, 998 i 999 będą obsługiwane tak jak numer alarmowy 112, czyli w centrach powiadamiania ratunkowego, a nie przez przedstawicieli policji, straży i pogotowia. Zdaniem MSWiA, usprawni to działanie służb i skróci czas reakcji.
– Mamy nadzieję, że początek procesu przejmowania tych numerów nastąpi nie później niż do końca tego roku – powiedziała Maria Skarzyńska, naczelniczka Wydziału Systemu Powiadamiania Ratunkowego w Departamencie Teleinformatyki MSWiA. Dziś w Katowicach uczestniczyła ona w spotkaniu szefów centrów powiadamiania ratunkowego z całego kraju.
Skarzyńska zapewniła, że numery alarmowe dedykowane policji, straży pożarnej i pogotowiu ratunkowemu nie zostaną wygaszone. W dalszym ciągu będzie można się na nie dodzwonić, ale będą obsługiwane tak jak numer alarmowy 112, czyli w centrach powiadamiania ratunkowego.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4065
Stres w tej pracy jest ogromny, odpowiedzialność jeszcze większa. Mały błąd może skończyć się wizytą prokuratora, a zarabiamy źle - mówią pracownicy świdnickiego pogotowia. I żądają 500 zł podwyżki.
- Do tego bywa naprawdę niebezpiecznie. Wiele się słyszy o napadach na ratowników. Musimy szarpać się z pijanymi, nieść pomoc wszędzie, na melinach też - dodają i zaznaczają, że pracują na okrągło. - Jak to się mówi, piątek, świątek i niedziela... Inni bawią się w sylwestra, odpoczywają w święta, a my jesteśmy wtedy w pracy i w takich dniach mamy jej najwięcej... Ratownicy nie narzekają jednak na sam jej charakter, ale na wynagrodzenie, które ich zdaniem jest nieadekwatne do ryzyka i trudu.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4731
Atakowani i obrażani, bici oraz kopani - mimo, że są na służbie i przyjeżdżają, by ratować życie.
O swoje zdrowie, jak i życie, boją się każdego dnia. Ratownicy medyczni są porażeni skalą agresji, wymierzonej zarówno w nich, jak i w karetki. Pojazdy są niszczone i demolowane. - Dlaczego nas tak często atakują? - pyta jeden z ratowników. - Może przez to, że czują się bezkarnie - dodaje.
Więcej: fakty.tvn24.pl
