- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2788
Do zdarzenia doszło w Małkowicach pod Przemyślem. Sprawcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
W poniedziałek około godz. 15, załoga pogotowia ratunkowego została wezwana do Małkowic, gdzie pod Domem Ludowym leżeli dwaj mężczyźni.
- Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. Jeden z nich był bardzo agresywny. Używał słów obelżywych i próbował kopnąć ratowników medycznych.
Ratownik mimo wszystko pochylił się nad mężczyzną, aby sprawdzić, czy ma on jakieś obrażenia, wówczas został uderzony w twarz - powiedziała sierż. szt. Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. Na miejsce wezwano policjantów z Żurawicy.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2872
Jedna z podstacji pogotowia ratunkowego w powiecie ma siedzibę w Lubyczy Królewskiej. Samorządowcy z Ulhówka chcą, aby przeniesiona została do nich. Nowa koncepcja opracowana przez urzędników wojewody zakłada, że stacja zostanie przeniesiona, ale do Machnowa Nowego.
O przeniesienie podstacji pogotowia ratunkowego z Lubyczy Królewskiej do Ulhówka walczą miejscowi samorządowcy. Wspiera ich lekarz Jolanta Mroczko-Bąk, która wraz mężem prowadzi m.in. Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Ulhówku.
– W przypadku ludzkiego zdrowia i życia liczą się nie godziny, ale minuty – mówi doktor Jolanta Mroczko-Bąk.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4052
- Zdecydowanie kiedyś było lepiej. Było większe poważanie w stosunku do naszego zawodu - mówi ratownik medyczny z Wrocławia. Niedawno wandale zniszczyli kupiony cztery miesiące temu ambulans.
Jak mówią medycy z atakami spotykają się niemal każdego dnia. W ostatnich miesiącach wielokrotnie dochodziło do ataków na ratowników medycznych. Czasami kończyło się na zaczepkach słownych, innym razem w ruch szły pięści. Tak było m.in. w Nysie na początku stycznia i w listopadzie w Starogardzie Gdańskim. Niedawno ktoś zniszczył karetkę pogotowia ratunkowego we Wrocławiu. W tym czasie medycy udzielali pomocy pacjentowi w jego mieszkaniu.
Ratownik z którym rozmawiała reporterka TVN24 przyznaje: zdecydowanie kiedyś było lepiej.
- Było większe poważanie w stosunku do naszego zawodu, w stosunku do zespołów ratownictwa medycznego. W tej chwili bardzo często spotykamy się z atakami agresji, chociażby słownymi. Najczęściej z takimi, ale do rękoczynów także dochodzi - mówi Michał Matraj, ratownik medyczny. Jednocześnie przyznaje, że w stolicy Dolnego Śląska do poważnej napaści jeszcze nie doszło. Na co dzień zdarzają się nieprzyjemne sytuacje. Tak było chociażby 20 lutego. Zespół pana Michała pojechał do mężczyzny, który miał nieprzytomny znajdować się na przystanku tramwajowym.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2911
Nowa karetka dla Puckiego Szpitala została w stu procentach sfinansowana przez wojewodę pomorskiego, Dariusza Drelicha. Mercedes Sprinter został skategoryzowany jako ambulans specjalistyczny. Wyposażony jest w jeden z najgłośniejszych na rynku syren sygnalizujących przejazd samochodu ratunkowego. Wiosną do Pucka przyjedzie też motocykl medyczny. To trzeci zupełnie nowy ambulans, który trafił do puckiej lecznicy na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.
Trzecia, zupełnie nowa karetka dla Puckiego Szpitala w przeciągu roku. Mowy, 200-konny mercedes będzie służył jako ambulans specjalistyczny, w najwyższym standardzie ratowniczym. Auto już stoi na szpitalnym parkingu i czeka na doposażenie. Już wiadomo, że będzie najgłośniejsza z całego taboru i kosztowała dokładnie 530 tys złotych Została w stu procentach sfinansowana z pieniędzy przeznaczonych na ratownictwo medyczne rozdysponowywanych przez wojewodę pomorskiego, Dariusza Drelicha. To kolejny pojazd ratunkowy, który został zakupiony z tej puli. Pierwszy z trzech ambulansów do Pucka trafił na początku 2016 roku.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3370
- Jesteśmy ratownikami i pomagamy nie tylko żołnierzom, ale każdemu kto trafia w nasze ręce i tego potrzebuje. Nie pytamy kim jest ani po czyjej stronie walczy. Tak wygląda nasze pole bitwy i nasza wojna – w rozmowie z Jarosławem Kociszewskim powiedział Michał Wieczorek, polski ratownik medyczny, który pracuje w bazie lotniczej sił koalicyjnych NATO w Kandaharze w Afganistanie.
Skąd się wziąłeś w Afganistan? Pracowałeś w SORze i Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Jesteś ratownikiem GOPR. Piszesz doktorat. Przecież w Polsce nie brak ludzi, którzy potrzebują pomocy, a tu nagle doświadczony ratownik wyjeżdża, ryzykuje życiem i zdrowiem na wojnie, która przynajmniej na pierwszy rzut oka już nas nie dotyczy.
- Zawsze pociągały mnie militaria, ale kłóciło się to z moim systemem wartości, ponieważ jestem zwolennikiem rozwiązań pokojowych. Jednym z moich idoli i inspiracją jest Desmond Doss (1919-2006), bohater filmu „Przełęcz ocalonych” Mela Gibsona. Był pierwszym amerykańskim żołnierzem, który odmówił noszenia broni, a mimo to otrzymał Medal Honoru czyli najwyższe odznaczenie w USA. Podczas bitwy o Okinawę uratował ok. 75 ludzi. Jest niezwykłym przykładem człowieka działającego w zgodzie z własnym sumieniem w skrajnie niesprzyjających warunkach.
